Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Obrońca Leszka Kraskowskiego nadal nie ma kontaktu ze swoim klientem. Ujawnił szczegóły

Do tej pory nie mam dostępu do akt postępowania, nie mam możliwości kontaktu z klientem. To jest kuriozum, które w XXI wieku w środku Europy w ogóle nie powinno mieć miejsca - relacjonował mec. Łukasz Pawelski, obrońca zatrzymanego dziennikarza Leszka Kraskowskiego.

Dziennikarz śledczy Leszek Kraskowski, znany z ujawniania niewygodnych dla Romana Giertycha (KO) informacji, m.in. o sprawie Polnordu, został aresztowany na 3 miesiące - postawiono mu zarzuty gróźb karalnych oraz nielegalnego posiadania pistoletu gazowego oraz amunicji bez zezwolenia.

Na antenie Radia Wnet obrońca Leszka Kraskowskiego mec. Łukasz Pawelski przekazał, że o sprawie dowiedział się 9 czerwca i był wtedy poza Warszawą.

- Zostałem poinformowany przez pracownika II Wydziału Karnego w Sądzie Rejonowym w Piasecznie o posiedzeniu aresztowym, które odbędzie się za kilka minut - powiedział adwokat.

- Do tego momentu nikt ze mną się nie kontaktował. Wskazywałem, że o godz. 16.31 miałem nieodebrane połączenie. Wówczas nie wiedziałem, że to z prokuratury i nie mogłem odebrać tego telefonu. Po 20 minutach o 16.55 oddzwoniłem i już się nikt nie zgłosił. Nikt już nie podniósł słuchawki. Następnego dnia, gdy już się dowiedziałem o postępowaniu o godz. 8.25 również dzwoniłem pod ten sam numer telefonu i również nikt nie odpowiedział - relacjonował Pawelski.

Podkreślił, że przez cały okres od momentu zatrzymania Leszka Kraskowskiego nie był o niczym informowany. Dodał, że 6 czerwca, gdy miało dojść do zatrzymania dziennikarza, pełnił telefoniczny dyżur w Sądzie Rejonowym dla Pragi-Północ, ale nikt się z nim nie kontaktował.

Sami przyznają, że nie powinni się tym zajmować

Zwrócił uwagę na pojawiające się komunikaty prokuratury, z których można wyczytać, że prokuratura w Piasecznie nie powinna prowadzić śledztwa, ponieważ pokrzywdzonym jest komendant tamtejszej policji. Mimo to, czynności realizowali funkcjonariusze piaseczyńskiej komendy, a wniosek o tymczasowy areszt był skierowany również przez tamtejszą prokuraturę.

Dodał, że mimo skierowania sprawy do warszawskiej prokuratury i postawieniu Kraskowskiemu kolejnych zarzutów oraz przeprowadzeniu czynności, nadal jako jego obrońca nie został o tym powiadomiony.

Do tej pory nie mam dostępu do akt postępowania, nie mam możliwości kontaktu z klientem oraz nie mam uprawnienia do sprawy posiedzenia aresztowego. To jest kuriozum, które w XXI wieku w środku Europy w ogóle nie powinno mieć miejsca

- opisywał prawnik na antenie radia.

Podkreślił, że do dzisiaj nie otrzymał zgody prokuratora na widzenie z klientem. Do tej pory również nie otrzymał informacji o tymczasowym aresztowaniu dziennikarza i miejscu jego pobytu.

Źródło: niezalezna.pl, Radio Wnet

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska