Jeden z dowódców w jednostce wojskowej w Czarnem nakłaniał podległych mu żołnierzy, żeby składali podpisy pod kandydaturą Rafała Trzaskowskiego – dowiedział się portal Niezależna.pl. Doszło więc do złamania prawa i naruszenia neutralności Sił Zbrojnych. Sprawę bada Żandarmeria Wojskowa i prokuratura.
Jak usłyszeliśmy ze źródeł w jednostce, jeden z poruczników w batalionie w Czarnem (woj.pomorskie) zmuszał podległych mu żołnierzy do podpisu pod kandydaturą Rafała Trzaskowskiego. Zbierał numery PESEL i "bezpardonowo nalegał" na podpis na listach poparcia. Jednemu z żołnierzy miał nawet za podpis obiecać dni wolne.
Obserwuj nas w Google News. Kliknij w link i zaznacz gwiazdkę
Postępowanie przygotowawcze znajduje się pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Gdyni. Jest prowadzone w sprawie „zbierania przez żołnierza w stopniu porucznika na terenie jednostki wojskowej w Czarnem podpisów na jednego z kandydatów w wyborach prezydenckich”. Zostało wszczęte 27 lutego 2025 r. przez Wydział Żandarmerii Wojskowej w Olesznie i dotyczy podejrzenia popełnienia czynów z art. 497 par. 2 i art. 497 par. 1 Kodeksu wyborczego.
Przepisy te mówią o „zbieraniu podpisów poparcia w formie nacisków, w miejscach niedozwolonych oraz za korzyść”. Zbierający podpisy osób popierających zgłoszenie listy kandydata na terenie jednostek wojskowych lub innych jednostek organizacyjnych podległych Ministrowi Obrony Narodowej podlega grzywnie od 1000 do 10 000 złotych.
Co więcej, zgodnie z art. 26 Konstytucji „Siły Zbrojne zachowują neutralność w sprawach politycznych”. Zawodowy żołnierz nie może prowadzić żadnej działalności politycznej.
Jak dowiedział się portal Niezależna.pl, postępowanie prowadzonej jest w sprawie , co oznacza, że do tej pory nikomu nie zostały przedstawione zarzuty. Do chwili obecnej Wydział ŻW w Olesznie przesłuchał część świadków zdarzenia.
W toku dalszego dochodzenia zaplanowano przesłuchania kolejnych świadków. Ponadto realizowane są również czynności zmierzające do pozyskania list, na których rzekomo miały być składane podpisy poparcia dla kandydata na Prezydenta RP celem ustalenia, ponad wszelką wątpliwość, czy doszło do popełnienia przestępstwa oraz ustalenia dokładnego kręgu osób będących świadkami tego zdarzenia. Postępowanie pozostaje w toku
– poinformowała nas prokuratura.