„Luka finansowa Narodowego Funduszu Zdrowia może osiągnąć znaczącą wartość, co bezpośrednio wpływa na warunki finansowania świadczeń oraz sytuację ekonomiczną podmiotów leczniczych. Problemy te nie dotyczą zatem wyłącznie pojedynczego Szpitala, lecz stanowią element szerszego wyzwania, przed którym stoi obecnie cały system ochrony zdrowia” – czytamy w piśmie dyrektora.
Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym nr 1 PUM w Szczecinie, przy Unii Lubelskiej to największa placówka na Pomorzu Zachodnim a jej specjaliści są jednymi z najbardziej uznanych w Polsce. I właśnie oni dwa dni temu otrzymali pismo z dyrekcji z informacją, że dostaną tylko część wynagrodzeń. Dotyczy to lekarzy, pielęgniarek, salowych a także pracowników SOR.

Dokument został podpisany przez dyrektora naczelnego USK-1 dr. hab. n. med. Konrada Jarosza. Dyrekcja informuje w nim, że ma to związek z aktualną sytuację ekonomiczno-finansową.
Zgodnie z pismem terminowo wypłacona ma zostać kwota do 20 tys. zł oraz 50 proc. pozostałej części należności. Niewypłacona część ma zostać uregulowana po uzyskaniu przez szpital środków pozwalających na dokonanie płatności. Dyrekcja zakłada, że nastąpi to w terminie około 30 dni od pierwotnego terminu płatności.
„Sytuacja nie wynika z kwestionowania faktury”
Dyrektor Jarosz podkreśla, że problem nie polega na podważaniu zasadności wystawionych faktur.
„Pragnę podkreślić, że zaistniała sytuacja nie wynika z kwestionowania przez Szpital zasadności wystawionej faktury ani z braku uznania należnego wynagrodzenia. Jest ona konsekwencją trudnej i wymagającej sytuacji finansowej Szpitala oraz szeroko występujących obecnie problemów finansowych publicznego systemu ochrony zdrowia w całym kraju.”

W dalszej części pisma wskazuje, że szpitale funkcjonują obecnie pod szczególną presją kosztową, a jednocześnie nie mogą po prostu ograniczyć swojej działalności.
„Podmioty lecznicze funkcjonują obecnie w warunkach szczególnej presji kosztowej, przy jednoczesnym obowiązku zapewnienia nieprzerwanego dostępu do świadczeń zdrowotnych. Szpital, w przeciwieństwie do podmiotów działających na zasadach typowo komercyjnych, nie ma możliwości swobodnego ograniczenia zakresu swojej działalności w odpowiedzi na wzrost kosztów czy pogorszenie płynności finansowej".
Jak dodaje dyrektor, podstawowym obowiązkiem szpitala pozostaje zapewnienie ciągłości i dostępności świadczeń, również w sytuacjach nagłych.
W piśmie szczególnie mocno wybrzmiewa kwestia sytuacji finansowej Narodowego Funduszu Zdrowia. Dyrektor Jarosz pisze:
„Aktualne problemy finansowe ochrony zdrowia mają charakter systemowy. W 2026 r. kwestia poprawy sytuacji finansowej podmiotów leczniczych jest przedmiotem analiz i działań na poziomie Ministerstwa Zdrowia, Ministerstwa Finansów oraz Narodowego Funduszu Zdrowia.”
Wskazuje również na konieczność ograniczania wzrostu wydatków przy jednoczesnym zachowaniu bezpieczeństwa pacjentów. Zdaniem dyrektora problem jest szerszy niż sytuacja jednej placówki.
Dyrektor tłumaczy, że przy ograniczonych środkach placówka musi ustalać priorytety.
„W tej sytuacji szczególnego znaczenia nabiera konieczność racjonalnego zarządzania dostępnymi środkami finansowymi oraz odpowiedniego ustalania priorytetów wydatkowych.”
W pierwszej kolejności zabezpieczane mają być wydatki kluczowe dla bezpieczeństwa pacjentów i ciągłości leczenia.
W piśmie wymieniono m.in. leki i produkty lecznicze, materiały opatrunkowe, wyroby medyczne, sprzęt i wyposażenie oddziałów, świadczenia udzielane w trybie nagłym oraz wynagrodzenia personelu niezbędnego do zachowania ciągłości udzielania świadczeń.
Dyrektor zaznacza: „Racjonalna gospodarka finansowa w obecnych warunkach nie oznacza zatem możliwości swobodnego ograniczania wydatków, lecz wymaga dokonywania trudnych wyborów pomiędzy poszczególnymi zobowiązaniami przy jednoczesnym zachowaniu nadrzędnego celu, jakim jest bezpieczeństwo pacjentów i ciągłość funkcjonowania Szpitala.”
W dokumencie dyrektor wskazuje również, dlaczego część płatności musi zostać czasowo przesunięta.
„W szczególności Szpital nie może dopuścić do sytuacji, w której przejściowe problemy z płynnością finansową skutkowałyby brakiem podstawowych produktów leczniczych, materiałów opatrunkowych, wyrobów medycznych czy sprzętu niezbędnego do wykonywania świadczeń.”
Podobne sytuacje mogą pojawić się w kolejnych miesiącach
Jednym z najbardziej niepokojących fragmentów dokumentu jest informacja dotycząca przyszłości. Dyrektor uprzedza bowiem, że problemy z płynnością nie muszą zakończyć się wraz z jedną płatnością.
„Mając na uwadze przewidywane uwarunkowania finansowe, pragnę również z wyprzedzeniem poinformować, że w okresie najbliższych 12 miesięcy analogiczne sytuacje mogą występować również w kolejnych okresach rozliczeniowych.”
W piśmie znalazł się również apel do wierzycieli o rezygnację z naliczania odsetek od czasowo przesuniętych płatności.
Dyrektor przyznaje, że opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego może oznaczać powstanie po stronie pracowników zatrudnionych na umowach cywilno - prawnych prawa do odsetek. Następnie zwraca się z konkretną prośbą:
„W związku z powyższym zwracam się z prośbą o odstąpienie od naliczania i dochodzenia odsetek od części należności, której płatność zostanie czasowo przesunięta, a tym samym o potraktowanie wskazanego przejściowego przesunięcia terminu płatności jako elementu wzajemnej współpracy i solidarności w szczególnie trudnym okresie funkcjonowania publicznego systemu ochrony zdrowia.”
