Szpital tymczasowy w Centrum Wystawienniczo-Kongresowym przy ulicy Wrocławskiej w Opolu może przyjąć docelowo 150 pacjentów. Pierwsi trafili do niego pod koniec grudnia 2020 r. Ze względu na brak odpowiedniej liczby lekarzy i personelu średniego w szpitalu zajęte było co drugie łóżko.
Wojewoda opolski Sławomir Kłosowski poinformował, że dzięki odpowiedzi na liczne apele do środowiska medycznego i dzięki decyzji dyrekcji Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu, który oddelegował do szpitala tymczasowego część swojej kadry, placówka ta ma kadrę wystarczającą do obsługi 142 chorych.
"Wszystkim lekarzom, pielęgniarkom i kierownictwu szpitali, którzy umożliwili swojemu personelowi objęcie dodatkowych dyżurów w szpitalu tymczasowym, bardzo dziękuję"
– powiedział Kłosowski.
Dyrektor generalny Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu Dariusz Madera z uznaniem wypowiadał się o mobilizacji środowiska medycznego, które ze zrozumieniem przyjęło apel wojewody.
"Gdy planowaliśmy szpital tymczasowy, zastanawialiśmy się wspólnie, czy 38 miejsc OIOM-owych na 150 ogółem to nie jest przesada. Sygnały, jakie otrzymujemy w trakcie rozwoju pandemii, wskazują, że był to bardzo dobry krok"
– podkreślił Madera.
Dyrektor szpitala tymczasowego Marek Piskozub powiedział na konferencji, że w placówce pracuje około 350 osób. Większość z nich to medycy, którzy pełnią w szpitalu dodatkowe dyżury. Codziennie do pomocy stawia się także kilkunastu żołnierzy. W placówce przebywa 74 pacjentów z COVID-19. Zdecydowana większość z nich ma ciężką postać choroby.