- Pani Swieta tort upiekła! – tym okrzykiem przywitany został Włodzimierz Czarzasty w wersji tekturowej, któremu wręczony został tort z sierpem i młotem, który upiekła mu jego wspólniczka biznesowa Swietłana Czestnych. Czarzasty przepasany został piękną wstęgą „Moje urodziny”.
W czapeczkach z Minionkami i z urodzinowymi gwizdkami oraz girlandą „Wszystkiego najlepszego” do studia wkroczyli Piotr Lisiewicz, Jakub Maciejewski oraz raper Wujek Samo Zło. Ten ostatni zaintonował „Sto lat”: Sto lat, sto lat - niech żyje, żyje nam! Niech mu gwiazda bolszewicka nigdy nie zagaśnie! Nigdy nie zagaśnie! Kto komucha nie szanuje, niech go Żurek trzaśnie!
Następnie odbyło się „Ślubowanie niezależnych dziennikarzy” przed drugą osobą w państwie, która wcześniej zaprzysięgała już „wobec prezydenta” sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Z wielkim wzruszeniem obiecywali oni:
My dziennikarze niezależni
Od zdrowego rozsądku, prawdy i polskiej racji stanu
Ślubujemy uroczyście
Durnowatych pytań o ankietę bezpieczeństwa marszałkowi nie zadawać
W jego życiorysie nie grzebać, bo to brzydko
PZPR przedstawiać jako partię demokratycznej lewicy
Zaś zomowców jako przerośniętych harcerzy albo i zuchów
Raz sierpem, raz młotem mordy nie nadzierać
A na macanki ze strony marszałka reagować entuzjastycznie
I czule odwzajemniać jego pieszczoty
Tak nam dopomóż marszałek Konstanty Rokosowski
I wszyscy inni komunistyczni święci
Na koniec zamiast „Amen” pojawił się okrzyk „Ura!!!”.