List prezydenta odczytała w Markowej szefowa jego kancelarii, Halina Szymańska. W tej podkarpackiej wsi odbywają się wojewódzkie obchody Narodowego Dnia Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką.
Andrzej Duda podkreślił w liście, że Markowa to również ważne miejsce upowszechniania wiedzy o dziejach Polski, za sprawą działającego tutaj Muzeum Polaków Ratujących Żydów.
Dzięki tej instytucji, w której otwarciu przed dwoma laty miałem zaszczyt uczestniczyć, ten do niedawna niemal zapomniany rozdział wspólnych dziejów Polaków i Żydów jest dzisiaj odkrywany na nowo – napisał.
Zdaniem prezydenta Dudy godne upamiętnienie ofiar niemieckich zbrodni oraz „ukazywanie światu prawdy” o solidarności i pomocy, jaką okazywali obywatele państwa polskiego w czasie II wojny światowej to „nasz, współczesnych Polaków, obywatelski i moralny obowiązek i powinność dziejowa względem minionych pokoleń”.
Jestem głęboko przekonany, że tym celom służyć odtąd będzie nowe święto państwowe, które w tym szczególnym dniu obchodzimy po raz pierwszy – dodał.
W liście prezydent przypomniał, że wystąpił z inicjatywą ustanowienia takiego święta już w 2017 roku, w 75. rocznicę powstania "Żegoty" przy Delegaturze Rządu RP na Kraj.
Cieszę się, że spotkała się (inicjatywa) ze zrozumieniem i poparciem Sejmu, i Senatu. Zależy mi na tym, aby dzisiejsze święto stało się inspiracją dla społeczności lokalnych w całej Polsce do upamiętniania rodaków, którzy przeciwstawili się terrorowi Rzeszy i ryzykując życie własne i swoich rodzin nieśli pomoc eksterminowanym Żydom – napisał Andrzej Duda.
W tej najciemniejszej godzinie naszych dziejów sprostali nadludzkiej próbie charakteru, prawości, odwagi, humanitaryzmu. I dlatego Polacy ratujący Żydów są naszymi bohaterami narodowymi czasów II wojny światowej na równi z żołnierzami Armii Krajowej – podkreślił prezydent.