Według nieoficjalnych doniesień medialnych - spotkanie prezydenta z szefem rządu ma się rozpocząć o godz. 13.30.
Tusk zapowiedział po wtorkowym szczycie „koalicji chętnych” w Paryżu, że jeszcze w tym tygodniu planuje rozmowę z prezydentem Karolem Nawrockim na temat podziału ról między głową państwa a rządem w procesie zapewniania Ukrainie gwarancji bezpieczeństwa po ewentualnym zawieszeniu broni. Zarówno prezydent, jak i premier biorą udział w rozmowach światowych przywódców dotyczących sytuacji wokół Ukrainy.
Dojdzie do spotkania prezydenta z szefem rządu?
Także we wtorek szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki poinformował, że do tej pory nie wpłynęła oficjalna prośba premiera o spotkanie. W rozmowie z Polsat News podkreślił jednak, że „prezydent jest otwarty na to spotkanie”. Dodał, że tuż przed świętami rozmawiał z prezydentem na ten temat i usłyszał wówczas, iż ze strony szefa rządu nie było żadnego kontaktu.
Jak premier będzie chciał się dodzwonić, to wybierze ten numer, a nie będzie mówił, że wybiera. Ja rozmawiałem jeszcze tuż przed świętami z panem prezydentem na ten temat i mówił, że nie było żadnego telefonu
– powiedział.
Bogucki, dopytywany, czy padła ze strony premiera oficjalna prośba o takie spotkanie z prezydentem, odparł, że „nie ma” jeszcze takiej prośby.
Szczegóły w tekście: "Będę rozmawiał z prezydentem". Nagła zmiana w zachowaniu Tuska względem głowy państwa
Z kolei szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta Marcin Przydacz przekazał, że spotkanie Karola Nawrockiego z Donaldem Tuskiem najprawdopodobniej odbędzie się w piątek.
Dziś rano Przydacz, goszcząc w Polsat News przekazał nieco więcej szczegółów dot. spotkania.
Dzisiaj rzeczywiście do Pałacu Prezydenckiego przyjdzie pan premier Donald Tusk. Odbędzie się takie spotkanie. Głównym tematem ma być tematyka międzynarodowa i koordynacja czy współdziałanie w ramach polityki międzynarodowej i to dobra decyzja ze strony pana premiera, że o takie spotkanie poprosił, bo do tej pory miałem wrażenie, że strona rządowa mówi o zasadzie współdziałania, ale to współdziałanie rozumie w ten sposób, że to prezydent ma tylko współdziałać z rządem a rząd z prezydentem już nie do końca
– mówił.