W Kijowie doszło do eksplozji, wybuchło kilka pożarów, a atakiem objęte zostały również budynki mieszkalne.
• Obserwuj nas w Google News. Kliknij w link i zaznacz gwiazdkę
Rosjanie uderzyli w Kijów oraz Lwów
„Cztery osoby zginęły w stolicy. 10 zostało rannych. Pięć z nich trafiło do szpitala, pozostałym udzielono pomocy na miejscu”
– napisał mer Kijowa Witalij Kliczko na Telegramie.
Później władze obwodowe doprecyzowały, że liczba rannych wzrosła do 16 osób.
Ukraińskie media informują, że rosyjski atak objął także Lwów. „Po ogłoszeniu alarmu przeciwlotniczego we Lwowie usłyszeliśmy serię eksplozji. Teraz ustalamy, co dokładnie się stało, czy były to przyloty i w jakim rejonie. Współpracujemy ze wszystkimi służbami” – przekazał mer miasta Andrij Sadowy.
Z kolei ukraińskie siły powietrzne podały, że Rosja mogła zaatakować obwód lwowski z poligonu Kapustin Jar w obwodzie astrachańskim, gdzie prawdopodobnie rozmieszczony jest system hipersonicznych rakiet balistycznych średniego zasięgu Oresznik.
Sadowy zaznaczył jednak, że na tym etapie nie ma potwierdzenia, czy do ataku na obwód lwowski użyto rakiety Oresznik. Wiadomo jedynie, że pocisk balistyczny, którym uderzono w Lwów, poruszał się z prędkością około 13 tys. km na godzinę.
Szef lwowskiej administracji obwodowej Maksym Kozycki poinformował natomiast o uszkodzeniu istotnego obiektu infrastruktury krytycznej na terenie obwodu lwowskiego.
Alarm w całym kraju
W nocy na terenie całej Ukrainy ogłoszono alarm przeciwlotniczy po starcie rosyjskiego samolotu MiG-31K, zdolnego do przenoszenia hipersonicznego pocisku Kindżał.
Wcześniej, w czwartkowym wieczornym wystąpieniu, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ostrzegał przed możliwością przeprowadzenia przez Rosję nocnego, zmasowanego ataku na Ukrainę.