"Myślę, że jest już lepiej" - wypowiedź minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy na temat sytuacji w polskich placówkach medycznych, wywołała burzę w przestrzeni publicznej.
Wczoraj do tych słów wrócił w Sejmie Adrian Zandberg z partii Razem.
Pani minister zdrowia w tym tygodniu ogłosiła, że pacjentom już jest lepiej. Więc chciałem zapytać przedstawicieli koalicji rządowej: komu tak konkretnie jest lepiej?
– pytał z mównicy sejmowej.
I kontynuował: "czy lepiej jest ludziom, którzy dowiadują się, że ich badania i zabiegi są odwoływane? Czy lepiej jest kobietom z tych miejscowości, gdzie są zamykane porodówki? Czy lepiej jest ludziom, którzy tej jesieni znowu, jak w zeszłym roku, dowiedzą się o odwołanych zabiegach, o odwołanych operacjach, bo znowu nie przewidzieliście środków na ostatnie miesiące funkcjonowania systemu ochrony zdrowia?".
"Po co opowiadacie takie bzdury, które tylko wkurzają ludzi?" - pytał polityk.
Sobierańska-Grenda: pacjenci się "cieszą"
Goszcząc dziś na antenie Polsat News, Sobierańska-Grenda została zapytana, czy powtórzyłaby swoje "słynne słowa".
Minister zdrowia nie odniosła się do swojej wypowiedzi, ale... zaczęła wyliczać "sukcesy" rządu w zakresie ochrony zdrowia.
Przede wszystkim mamy e-rejestracji, która uwolniła nam terminy. Od 1 lipca będą wchodziły kolejne specjalizacje, w których będzie można się zarejestrować w taki dogodny sposób. Mamy w tej chwili w procedowaniu ustawę o e-zdrowiu szeroko pojętym, w związku z tym mam nadzieję, że ona uzyska akceptację i będziemy w stanie zaproponować skróconą ścieżkę diagnostyczną poprzez e-konsylium. Więc to wszystko na pewno usprawni pracę i podmiotów i dostępność dla pacjentów.
– wyliczała.
Dalej, stwierdziła: "natomiast to oczywiście wiele rzeczy jest do uporządkowania, nie wszystko się od razu dzieje, ale cieszę się, że chociażby zaczynamy porządkować sieć hematologiczną, którą długo pacjenci czekali i mam nadzieję, że już niebawem będziemy w stanie tą sieć wdrażać w Polsce, więc dużo rzeczy się dzieje. Też środki z KPO, które myślę, że dla wszystkich pacjentów już niebawem... Jeżdżę po kraju i widzę, jak się ludzie cieszą i w podmiotach z tego, że 18 miliardów przynosi realne już korzyści. Zakup sprzętu, inwestycje, łącznie 36 miliardów...".
Na to odpowiedział prowadzący rozmowę: "tylko pani minister jeździ też po kraju i widzi pani nie tylko tych, którzy się cieszą, ale też tych, którzy zapewne, jak wczoraj wyliczył choćby Adrian Zandberg, komu jest lepiej? Tym, którzy dowiadują się, że ich badania albo zabiegi są odwoływane, czy tych, którzy dowiadują się, że zamykane są porodówki?".
Oczywiście, jeżdżąc po kraju, jestem i w szpitalach powiatowych, i w szpitalach klinicznych, ponieważ mamy tak duży stopień własności szpitali, że faktycznie tutaj, w zależności od tego, gdzie też geograficznie i historycznie szpital jest położony, ta sytuacja jest diametralnie różna. Natomiast bardzo kibicuję szczególnie tym podmiotom, w których, a w takich powiatach byłam, Kamień Pomorski, Krapkowice, Sucha Beskidzka, te powiaty, które profilują swoją działalność zgodnie z oczekiwaniami demograficznymi, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom nie tylko tu i teraz, ale na najbliższe lata. Tacy samorządowcy i dyrektorzy szpitali również w naszym kraju są i myślę, że takie działania powinniśmy promować.
– mówiła Sobierańska-Grenda.
Sobierańska-Grenda (@MZ_GOV_PL): Jeżdżę po kraju i widzę, jak ludzie się cieszą, jak 18 mld z KPO przynosi korzyści w ochronie zdrowia. @marcinfijolek: Ale oprócz tych, którzy się cieszą, są ci, którzy mają przekładane terminy zabiegów. @ZandbergRAZEM pic.twitter.com/2zw9Ywb0H2
— Graffiti_PN (@Graffiti_PN) May 13, 2026