Komenda stołecznej policji zwolniła zatrzymanego w sprawie fałszywych alarmów wymierzonych w TV Republika 53-latka. Jak czytamy w komunikacie policji, "przeprowadzone czynności i szczegółowa analiza materiału dowodowego nie potwierdzają jego bezpośredniego i świadomego udziału w rozsyłaniu fałszywych wiadomości o zagrożeniu życia i zdrowia".
W związku z powyższym mężczyzna został zwolniony, a jego status procesowy zostanie zmieniony na pokrzywdzonego. Jednocześnie podkreślamy, że od momentu zatrzymania 53-latek współpracował z policjantami, rozumiał powagę sytuacji i deklarował chęć pomocy w wyjaśnieniu sprawy. Tym samym statusem zostaną objęte także dodatkowe dwie osoby, które padły ofiarą podszycia się i wykorzystania ich danych przez sprawców
– dodano.
Policja przyznaje, że doszło skoordynowanych działań na szeroką skalę, wymierzonych w Telewizję Republika.
Co istotne, w komunikacie poinformowano, że "poszczególne wątki prowadzą poza granice kraju, stąd do działań zaangażowano ekspertów z Centralnego Biura Śledczego Policji oraz Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości".
Analizie poddawane są także hipotezy dotyczące możliwego udziału tzw. wątku wschodniego
- podkreślono.
Postępowanie ma charakter rozwojowy. Policjanci Komendy Stołecznej Policji, przy wsparciu specjalistów Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości, Centralnego Biura Śledczego Policji oraz we współpracy z Prokuraturą, kontynuują intensywne działania mające na celu ustalenie i zatrzymanie osób odpowiedzialnych za organizowanie i rozsyłanie fałszywych alarmów. Materiały wskazują na to, że doszło do działań na szeroką skalę, które wymagały odpowiedniego zaplanowania i koordynacji czasowej
– dodano w komunikacie.
Poniżej cały komunikat policji.
🚨 Komunikat Komendy Stołecznej Policji
— Policja Warszawa (@Policja_KSP) May 17, 2026
w sprawie interwencji i działań Policji podejmowanych po zgłoszeniach o zagrożeniu życia, zdrowia oraz bezpieczeństwa publicznego na terenie Warszawy, a także osoby zatrzymanej w związku z prowadzonym postępowaniem. Publikujemy również… pic.twitter.com/pP3SPET7UV