Telewizja Republika i jej dziennikarze od kilku dni są celem serii fałszywych alarmów oraz interwencji służb. Policjanci pojawili się m.in. w domu prezesa stacji Tomasza Sakiewicza. Policja poinformowała wcześniej o zatrzymaniu 53-letniego mężczyzny w związku ze sprawą, jednak działania nadal trwają.
Z Domem Wolnego Słowa solidaryzują się przedstawiciele różnych redakcji. Nie można tego jednak powiedzieć o pracownikach rządowej TVP w likwidacji. Sprawa poruszona przez byłego ministra infrastruktury Alvina Gajadhura na antenie stacji natychmiast była tłumiona.
- Była konferencja prasowa szefa Policji w tej sprawie. Rozumiem, że "za mundurem" to tylko wtedy, kiedy panowie tutaj podważają stanowisko policji - powiedziała prowadząca program red. Kamila Biedrzycka.
Dziennikarka nie dawała dojść do głosu gościom i w końcu stwierdziła, że "zdecydowanie bardziej program SAFE" i "polskie bezpieczeństwo" interesuje jej widzów.
Fragment udostępnił na portalu X sam Gajadhur.
Skandal! Media rządowe pomijają temat ataku na @RepublikaTV i Redaktora Naczelnego @TomaszSakiewicz! pic.twitter.com/fPKXwldKgv
— Alvin Gajadhur (@AlvinGajadhur) May 17, 2026