Wzywamy do obrony pana prezydenta. Obronimy go przed kalumniami, szkalowaniem i obrzucaniu błotem - podkreślił szef warszawskiego klubu GP w rozmowie z portalem Niezalezna.pl.
W mediach społecznościowych ruszyła lawina ataków pod adresem prezydenta. Politycy Koalicji Obywatelskiej zapowiedzieli, że pod Pałacem Prezydenckim "swoje wkurzenie" będą demonstrowały związane z nimi środowiska. Głowę państwa nazwano nawet "zdrajcą". Zgromadzeni przed pałacem prezydenckim patrioci wyrazili z kolei solidarność z Karolem Nawrockim. Odśpiewano również "Rotę".
"Projekt pułapka"
Adam Borowski mówił także o polskim SEJF.
Komunista Czarzasty świadomie zamroził projekt polskiego SEJF, żeby Polacy nie dowiedzieli się, że niemiecki SAFE jest projektem fałszywym, jest projektem pułapką dla Polski. Ma Polskę de facto osłabić
– mówił Adam Borowski.
"Zrobił to, co należało"
Adam Borowski przypomniał, że w przeszłości to Donald Tusk chciał współpracować z Rosją "taką, jaka ona jest".
Grzechy Tuska i jego szajki można wymieniać do rana, ale tu jesteśmy, żeby wesprzeć naszego prezydenta. On zrobił to, co należało. On zrobił to, o co my go prosiliśmy, o co prosili go wyborcy, 10 milionów wyborców. Musicie się pogodzić z tym, że jest prezydentem i my go obronimy przed waszymi fałszywymi oskarżeniami. My go obronimy przed tym przemysłem pogardy, który kiedyś był stosowany wobec naszego prezydenta Lecha Kaczyńskiego
– zwrócił się szef warszawskiego klubu GP do kontrmanifestantów.
"Chrońmy prezydenta"
Adam Borowski zwrócił uwagę, że SAFE to tylko fragment "wojny, która się toczy". Dodał, że innym fragmentem tej walki o Polskę jest wymiar sprawiedliwości. Głos zabrał sędzia Przemysław Radzik. Przypomniał, że prezydent Nawrocki stawał w obronie polskiego prawa łamanego przez obóz rządzący.
Chrońmy pana prezydenta, interesujmy się, czy on ma ochronę taką, jaką powinna mieć głowa państwa. Są zbyt duże interesy, zbyt duże pieniądze, żeby to lekceważyć. Chrońmy go, bo on jest ostoją i nadzieją Polski - mówił sędzia Radzik.
Wydarzenie cały czas swoimi okrzykami próbowała zakłócać nieliczna grupa aktywistów KOD. W odpowiedzi zgromadzeni na wiecu klubów GP skandowali: "Więcej leków, mniej esbeków".