Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Sankcje dla Rosji? Saryusz-Wolski: Tak, o ile nie przeszkadzają... Niemcom. "To oburzające"

- Litwa zastosowała "jota w jotę" to, co przewidują sankcje, łącznie z embargiem na tranzyt rosyjski z Rosji kontynentalnej do eksklawy kaliningradzkiej - mówił na antenie Telewizji Republika eurodeputowany PiS Jacek Saryusz-Wolski. Jak dodał gość Katarzyny Gójskiej, "rzeczywistość jest taka: sankcje tak, ale tylko tak długo, jak nie przeszkadzają Niemcom", a Niemcy "biorą pod uwagę interes rosyjski" i "obawiają się o swój kontyngent wojskowy, który stacjonuje na Litwie".

Prezydenci Polski i Litwy - Andrzej Duda i Gitanas Nauseda - odwiedzili w czwartek przesmyk suwalski. Złożyli wizytę w mobilnym stanowisku dowodzenia Wielonarodowej Dywizji Północny-Wschód w Szypliszkach (Podlaskie) oraz odwiedzili Batalion Logistyczny im. Wielkiego Księcia Litewskiego Witolda w litewskim Mariampolu.

Litwa zastosowała sankcje wobec Federacji Rosyjskiej, które spowodowały wstrzymanie transportu towarów pomiędzy Kaliningradem a resztą Federacji Rosyjskiej. W tej sprawie bardzo mocno wypowiadają się Niemcy, twierdząc, że to powinno być traktowane, jako transport wewnętrzny przez terytorium Litwy i sankcje nie powinny działać. 

Szef obwodu królewieckiego powiedział dzisiaj, że być może rozwiązaniem jest korytarz czy kolej eksterytorialna przez terytorium Litwy.

Eurodeputowany PiS Jacek Saryusz-Wolski, odnosząc się do tej sytuacji na antenie Telewizji Republika, stwierdził, że Litwa zastosowała "jota w jotę" to, co przewidują sankcje, łącznie z embargiem na tranzyt rosyjski z Rosji kontynentalnej do eksklawy kaliningradzkiej.

- W zasadzie dzisiaj KE zamierza odstąpić od tych sankcji, przygotowuje nowy dokument, wytyczne, które zaprzeczą temu, co poprzednio nakazywała i co mówiła, a robi to pod presją Niemiec. To nie wymaga komentarza. Po pierwsze: mówi o tym, że KE jest tylko wykonawcą poleceń z Berlina, po drugie: że te sankcje są i będą dziurawe tak długo, jak Berlin będzie chciał, żeby były i po trzecie: że litera prawa unijnego nic nie znaczy, jeżeli stoi w kolizji z interesami niemieckimi. To jest oburzające

- mówił gość Katarzyny Gójskiej.

Jak przypomniał, z PE wyszedł list protestujący, natomiast "rzeczywistość jest taka, jak powiedziałem: sankcje tak, ale tylko tak długo, jak nie przeszkadzają Niemcom", a Niemcy "biorą pod uwagę interes rosyjski" i "obawiają się o swój kontyngent wojskowy, który stacjonuje na Litwie".

- Mowa o korytarzu przywodzi najgorsze możliwe skojarzenia historyczne. Od korytarzy zaczynały się wojny, w tym druga wojna światowa - żądanie Hitlera korytarza do Gdańska. Są najgorsze scenariusze mówiące o tym, że taki korytarz Rosjanie mogą wymusić i testować zdecydowanie i reakcję NATO, gdyby np. samoloty transportowe, czy jakieś inne pojazdy wkroczyły na terytorium Litwy

- stwierdził, dodając, że dzisiaj pierwszym ogniskiem zapalnym konfliktu jest przesmyk suwalski.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane