W środę doszło do przeszukania w siedzibie KRS. Działania prokuratorów Zbigniewa Rzepy i Tomasza Narłowskiego, którym towarzyszyło kilkudziesięciu policjantów, trwały około 12 godzin. Z biur Rzecznika Dyscyplinarnego wyniesiono akta z postępowań dyscyplinarnych wobec sędziów.
Prokuratura Krajowa zarzuca legalnemu rzecznikowi i jego zastępcom „przywłaszczenie funkcji Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych oraz jego Zastępców przez osoby, które zostały tych funkcji pozbawione, a także ukrywanie dokumentacji dotyczącej postępowań dyscyplinarnych sędziów i asesorów sądowych poprzez odmowę jej wydania”.
Jak odnotował w nocy sędzia Adam Jaworski, wiceprezes Stowarzyszenia Sędziowie RP, w bazie orzeczeń Sądu Najwyższego opublikowano właśnie uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z końca 2025 roku.
SN potwierdza jednoznacznie, że:
- Ustawa Prawo o ustroju sądów powszechnych (USP) nie zawiera unormowania dotyczącego odwołania Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych oraz jego Zastępców;
- Oczywiście błędny jest pogląd Ministra Sprawiedliwości, że z określonej w USP kompetencji do powołania Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych oraz jego Zastępców wynika per se kompetencja do ich odwołania;
- Wobec niewprowadzenia do USP wyraźnej podstawy prawnej odwołanie Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych oraz jego Zastępców przed upływem kadencji de lege lata nie jest prawnie możliwe i skuteczne;
- RDSSP I jego Zastępcy to kadencyjne organy monokratyczne, co skutkuje tym, że tylko jedna osoba może ją pełnić w tym samym czasie. Nie można zatem powołać nowego piastuna na funkcję już zajętą. W tej sytuacji nie można uznać za wywołujące skutki prawne oświadczenia Tomasza Ładnego - sędziego SR dla Warszawy Pragi-Północ (który został przez "powołany" na zajętą funkcję ZRDSSP).
Jak podnosi s. Jaworski, „sędziowie Raczkowska, Ładny i Kasicki nie są rzecznikami, w istocie uzurpują sobie te funkcje, a jakiekolwiek podjęte przez nich czynności są nieskuteczne”.
Ocenia, że prowadzone przez PK śledztwo jest absurdalne, a prokurator „kontynuuje je mimo ewidentnego braku znamion czynu zabronionego”.
„Należy wręcz postawić pytanie, czy "zabezpieczenie" akt w celu odebrania ich legalnym rzecznikom i przekazania uzurpatorom nie wyczerpuje znamion co najmniej pomocnictwa do przestępstwa z art. 276 KK?”
- pyta na koniec.
Prokuratura Krajowa prowadzi absurdalne śledztwo w sprawie "przywłaszczenia funkcji" i "ukrywania dokumentów" przez Sędziów @PiotrSchab25737 , @ZRDSSP_Radzik i @MichaLasota6, w sytuacji, gdy Sąd Najwyższy jednoznacznie potwierdził, że są oni jedynymi legalnymi rzecznikami… https://t.co/1cnYXry2AO
— SędziowieRP (@sedziowierp) January 23, 2026