W środę Telewizja Republika ujawniła, że Sąd Rejonowy w Piasecznie zastosował tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące jednego z przełożonych oddziałów prewencji stołecznej policji. Postawiono mu zarzuty zgwałcenia młodej policjantki i zmuszenia jej do poddania się innej czynności seksualnej. Informację potwierdził dziennikarzom TV Republika rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie, prokurator Piotr Antoni Skiba. Do skandalu, według nieoficjalnych ustaleń dziennikarzy Republiki, miało dojść podczas libacji alkoholowej na kompanii.
Zapytany dzisiaj o tę sprawę na sejmowym korytarzu prezes Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński, potwierdził, że PiS już działa - była kontrola poselska i opozycja będzie domagała się wyjaśnień.
Posłowie opozycji zwrócili się do Kierwińskiego
Temat został poruszony niemal od razu po rozpoczęciu dwudniowego posiedzenia Sejmu, pierwszego w tym roku.
Panie marszałku, nieobecny panie premierze. Składam wniosek formalny o przerwę i informację ministra Kierwińskiego o tuszowaniu alkoholowej libacji na komisariacie i brutalnym gwałcie przełożonego na policjantce. Czy tak wygląda wasze bezpieczeństwo kobiet? Zamiast chronić Polski, serwujecie ideologiczny bełkot o definicji gwałtu. Efekty widać na Zachodzie. Tam, gdzie bawią się w definicje oraz puszczają nielegalną migrację, gwałty wzrosły o ponad 130 proc. Żądam prawa, które nie negocjuje z bydlakami, a za gwałt i pedofilię obligatoryjna kastracja fizyczna. Bez litości, bez chemicznych obietnic premiera Tuska od 2013 roku. Zwyrodnialec musi zostać trwale unieszkodliwiony, by nigdy więcej nie tknął ani dziecka, ani kobiety. Przestańcie udawać zatroskanych o kobiety i dzieci. Zacznijcie skutecznie karać.
– mówił Jarosław Sachajko (Wolni Republikanie).
Potem, na mównicy pojawił się Paweł Jabłoński, poseł PiS.
Drodzy Państwo, zwracam się zwłaszcza do rządu. Tutaj potrzebna jest natychmiastowa informacja, bez żadnej przerwy. Panie ministrze Kierwiński - to, co stało się w Piasecznie, to jest pańska odpowiedzialność. Wiadomo, nie da się każdego przypilnować. Ale tam doszło do libacji alkoholowej, przez kilkanaście godzin. Ten gwałciciel mógł sobie chodzić spokojnie po wolności. Dopiero później został zatrzymany. Tam działa źle zarządzany mechanizm. Przykład idzie z góry. Ten słynny pogłos to już się do pana przykleił. Taki przykład daje Pan swoim podwładnym i to musi zostać rozwiązane.
– zwrócił się do szefa MSWiA, Marcina Kierwińskiego.
Kierwiński wyszedł na mównicę. Mówił o "hienach z PiS-u"
Po wystąpieniach parlamentarzystów opozycji, na mównicę wyszedł Kierwiński. Gdy zaczął przemawiać - zaatakował Prawo i Sprawiedliwość.
Zdecydowałem się zabrać głos, bo już nie mogę słuchać tego, jak zachowujcie się - hieny z PiS-u. Jesteście hienami. Na krzywdzie tej kobiety robicie ohydne politykierstwo. Żeby było jasne, w tej sprawie reakcja polskiej policji była natychmiastowa. W ciągu 12 godzin ten gość trafił do aresztu i siedzi za kratkami. Został zawieszony w czynnościach służbowych. Został uruchomiony proces wydalania tego człowieka z polskiej policji. Bo nie ma w niej miejsca dla osób, które dopuszczają się tak ohydnych czynów. I tym różnimy się od was, że my w takich sprawach reagujemy. Twardo i natychmiast. Nie tuszujemy niczego - tak jak Wyście to robili. W tej sprawie wdrożone zostały trzy postępowania kontrolne - dodatkowo.
– stwierdził szef MSWiA.
Zapowiedział: "będą też dalsze dymisje. Bo my nie będziemy niczego tuszować".