Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Protest w kopalni „Wujek” zakończony. „Strony doszły do porozumienia”

Zakończył się trwający od piątku protest górników w KWK „Wujek” w Likwidacji w Katowicach. Kolejne zmiany zjeżdżały pod ziemię, ale nie podejmowały pracy, a we wtorek trzy osoby rozpoczęły protest głodowy. – Pracownicy domagają się sprawiedliwej transformacji i tego, by rząd nie przyspieszał likwidacji takich kopalń jak „Wujek” czy „Bielszowice” – przekazał Niezalezna.pl Damian Hacaś z WZZ „Sierpień 80”. Po południu związkowcy i PGG osiągnęli porozumienie.

Protesty załogi

Już w miniony piątek 11 górników kopalni "Wujek" w Likwidacji w Katowicach nie wyjechało na powierzchnię po zakończonej szychcie. Od tamtej pory kolejne zmiany zjeżdżały pod ziemię, po czym nie podejmowały pracy. Dziś 3 osoby podjęły protest głodowy.

- Górnicy domagają się sprawiedliwej transformacji i tego, by rząd nie przyspieszał likwidacji, takich kopalń jak "Wujek", czy "Bielszowice"

- mówi Niezalezna.pl Damian Hacaś, przewodniczący Wolnego Związku Zawodowego „Sierpień 80” w kopalni "Wujek" w Katowicach.

Chodzi też o to, by w procesie likwidacji nie były zatrudniane firmy zewnętrzne, ale by prace realizowano siłami załogi.

"Strony doszły do porozumienia"

KWK "Wujek" w Likwidacji podlega Polskiej Grupie Górniczej, największemu przedsiębiorstwu górniczemu w Europie i największemu producentowi węgla kamiennego w Unii Europejskiej. Skierowaliśmy zapytania do Ewy Grudniok, rzecznika prasowego PGG, ale nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Milczy też Grzegorz Łaguna, rzecznik prasowy Ministerstwa Energii. Jak podał portal "wkatowicach.eu" dzisiaj po południu strony reprezentowane przez zarząd Polskiej Grupy Górniczej, oraz stronę społeczną kopalni Ruchu "Wujek" doszły do porozumienia. Tym samym zakończyła się akcja protestacyjna w oddziale KWK "Wujek" w Likwidacji. Choć wcześniej Grzegorz Wacławek, wiceprezes PGG nazwał protest "nielegalnym".

- Polska Grupa Górnicza znajduje się obecnie w procesie głębokiej restrukturyzacji, a zmiany organizacyjne i kadrowe  są jej naturalnym elementem. Decyzje dotyczące obsady stanowisk kierowniczych należą do wyłącznych kompetencji zarządu spółki [w tle sporu jest postać p.o. dyrektora KWK "Wujek" Tomasz Duda, którego bronią związkowcy - przypis redakcji]. To zarząd odpowiada za organizację pracy spółki, dobór kadry zarządzającej oraz właściwe przygotowanie poszczególnych jednostek do funkcjonowania. Obowiązujące gwarancje zatrudnienia i wynagrodzenia załogi pozostają bez zmian

- czytamy w oświadczeniu spółki. 

"Prace będą prowadzone własnymi siłami"

KWK "Wujek" w Katowicach, ta historyczna w której ZOMO i milicja zastrzeliły w 1981 r. 9 górników, została postawiona w stan likwidacji 1 kwietnia 2026 r. W 2021 r. została połączona z kopalnią "Murcki-Staszic" w "Staszic-Wujek". Obecnie w oddziale KWK w Likwidacji trwa techniczna likwidacja dołu oraz zabezpieczanie wyrobisk. 

PGG przekonuje, że w kopalniach "Wujek" i "Bielszowice", która leży na terenie Zabrza, Rudy Śląskiej i Mikołowa, prace likwidacyjne m.in. przy zasypywaniu szybów, o ile to możliwe, prowadzone są własnymi siłami – bez angażowania firm zewnętrznych.

I jeszcze treść oświadczenia PGG: 

Na obecnym etapie nie można mówić o oszczędnościach związanych z odprowadzaniem wód z odwadniania kopalni. Sposób prowadzenia tych działań jest ściśle określony przepisami Prawa geologicznego i górniczego oraz Prawa wodnego. Podawana przez stronę społeczną kwota 73 mln zł oszczędności nie znajduje potwierdzenia w rzeczywistych danych.

Ewentualne zmiany w systemie odwadniania kopalni mogą być wprowadzane wyłącznie w taki sposób, aby w pełni zapewnić bezpieczeństwo pracowników zatrudnionych pod ziemią oraz spełnić wszystkie wymagania związane z ochroną środowiska.

Nie jest prawdą, że po przejęciu obsługi ściany IIIL w pokładzie 407/4 przez załogę Ruchu Murcki-Staszic wydobycie spadło pięciokrotnie. Niższe wydobycie wynika przede wszystkim ze zmniejszenia liczby zmian na tej ścianie. Załoga Murcki-Staszic kierowana jest obecnie na bardziej wydajne fronty, zapewniające węgiel odpowiadający bieżącemu zapotrzebowaniu rynku i pozwalające realizować plan wydobywczy kopalni. Musimy przy tym mieć na uwadze, znacznie pogarszające się warunki geologiczne. Miąższość pokładu zmniejszyła się z ok. 2,15 m pod koniec 2024 r. do ok. 1,9 m obecnie. Dodatkowo na części frontu w miejsce węgla pojawił się twardy piaskowiec, którego nie można urabiać kombajnem. Konieczne jest użycie materiałów wybuchowych, co ogranicza tempo postępu ściany i wpływa na wielkość wydobycia.


 

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polska