Latem br. do dziennikarzy Niezalezna.pl docierały spekulacje, że dni Korneluka w gabinecie szefa Prokuratury Krajowej są policzone. Jego odwołanie miało być jedynie kwestią czasu. Nawet osoby obecnie pełniące ważne funkcje w prokuratorze potwierdzały, że słyszały o takich doniesieniach.
Krążyło też nazwisko potencjalnego następcy. To Marek Wełna.
Marek Wełna, czyli kość niezgody Żurka i Korneluka
Marek Wełna to doskonale znany prokurator z Krakowa. Wkrótce po przejęciu władzy przez koalicję 13 grudnia został dyrektorem Departamentu do spraw Przestępczości Gospodarczej Prokuratury Krajowej. Zrezygnował z połowie 2025 r., ale kilka miesięcy wcześniej wysłał dość zaskakujące pismo do Prokuratury Regionalnej w Lublinie, która prowadziła wówczas śledztwo przeciwko Romanowi Giertychowi ws. Polnordu.
Jak opisywała Niezalezna.pl, pod koniec października 2024 roku prok. Wełna miał sugerować, że śledztwo przeciwko Giertychowi powinno zostać umorzone, ponieważ materiał dowodowy jest wątły, a ewentualny akt oskarżenia „nie obroni się w sądzie". Nie było to polecenie służbowe, lecz propozycja do rozważenia. Ostatecznie... śledztwo umorzono.
Ostatnio o Wełnie ponownie zrobiło się głośno, gdy został - już za czasów Waldemara Żurka - szefem śląskich "pezetów", czyli zamiejscowego wydziału PK prowadzącego bardzo poważne śledztwa. Przeprowadził kadrową czystkę. Odwołani zwrócili się do Krajowej Rady Prokuratorów.
"Z pisma, do którego dotarliśmy drogą nieoficjalną, uznając, że wymaga tego dobro publiczne, wynika, że prokuratorzy ujawnili bulwersujące tło ich usunięcia: naczelnik Wełna stwierdził, że „nie jest decydentem” ich odwołania, przyszedł wykonać „brudną robotę” i otrzymał zadanie „przewietrzenia murów”
- informowała w maju br. "Rzeczpospolita".
Nieoficjalnie: Wełna otrzymał tytuł prokuratura PK
Jak nieoficjalnie ustalił portal Niezalezna.pl, że Marek Wełna awansował dzisiaj na najwyższy poziom prokuratury - dostał tytuł prokuratora Prokuratury Krajowej.