Jak ustalił portal Niezalezna.pl, a potwierdziła Prokuratura Okręgowa w Warszawie, materiały dotyczące prowadzonego postępowania w sprawie tzw. dwóch wież przekazano jedynie mecenasowi Romanowi Giertychowi reprezentującemu Geralda Birgfellnera i nie wydano zgody na ich publikację.
W związku z możliwym złamaniem tajemnicy śledztwa sprawą zajmuje się Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga, a prokuratura zwróciła uwagę na konieczność zbadania incydentu również przez samorząd adwokacki.
Minister sprawiedliwości pytany pośrednio o tę sytuację odparł, że to "prokuratura cieknie".
Muszę to powiedzieć z bólem i wszczynam śledztwa, żeby złapać tych, którzy te informacje wynoszą. Dlatego że one psują prowadzenie śledztwa. Wszystko jest oczywiście możliwe (że taśmy wyciekną - red.), tylko musimy mieć świadomość, że prokuratura nasączona jest ludźmi, którzy byli związani bardzo nie z działaniem na rzecz państwa praworządnie, tylko z politykami, którzy dzisiaj są w opozycji. Nie mam co do tego wątpliwości, że oni będą chcieli wkupić się w łaski tych, którzy ich kiedyś usadowili na stanowiskach. Ja będę to tępił i oczyszczał prokuraturę z ludzi, którzy sprzeniewierzyli się zasadom prawa
- zaznaczył w rozmowie na antenie Polsat News.
Dopytywany, czy nie widzi konfliktu interesów w łączeniu przez Romana Giertycha aktywności politycznej z adwokacką i jego zaangażowanie w sprawę Zondacrypto, odparł, że to wina polskiego prawa, które zezwala na jednoczesne bycie posłem i adwokatem.
Tak samo, jak mamy lekarzy, którzy są w Sejmie i wiele innych zawodów. Więc albo to prawo zmienimy, albo musimy to uszanować
- dodał.
Kolejne taśmy
Wcześniej potwierdził, że w prokuraturze znajdują się taśmy dotyczące afery Zondacrypto. Nie chciał jednak zdradzić, kto został na nich nagrany.
Prokurator generalny zapewniał także, że nie będą one elementem szantażu. Wspomniał przy tym jednak, że pojawił się "przełom w śledztwie".
Czekam, że ci, którzy mają coś na sumieniu, proszę bardzo, niech przychodzą do prokuratury i niech zaczną współpracować, bo już mamy kolejne osoby, które chcą podjąć współpracę z prokuraturą i same proszą - przesłuchajcie, mamy dużo wiadomości
- zaznaczył Żurek.
.@w_zurek: Tak, mamy taśmy w prokuraturze ws. afery z kryptowalutami. @marcinfijolek: Kogo dotyczą? Polityków? Biznesmenów? Dziennikarzy? @w_zurek: Nie mogę powiedzieć. Ale jak w przysłowiu polskim: "Uderz w stół, a nożyce się odezwą..." pic.twitter.com/2r7CI91NLi
— Graffiti_PN (@Graffiti_PN) September 3, 2026