Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Produkujemy tylko 0,5 proc. leków krytycznych dla Polski. Alarmujący raport

Polska należy do krajów unijnych o niskiej suwerenności lekowej. Wartość krajowej produkcji farmaceutyków pokrywa jedynie 30 proc. potrzeb społeczeństwa, a pozostałe 70 proc. to dostawy zagraniczne. Wskaźnik bezpieczeństwa lekowego Polski nie poprawił się od 2021 r., a pozycja kraju na tle państw UE pozostaje słaba. Co więcej, spośród ok. 450 zakładów produkujących w Europie aktywne składniki leków zaledwie kilka jest w Polsce, a ich produkcja pokrywa tylko 0,5 proc. zapotrzebowania na farmaceutyki z polskiej listy leków krytycznych.

Zatrważające dane przedstawiono w raporcie Instytutu Innowacji i Odpowiedzialnego Rozwoju INNOWO. Podczas konferencji prasowej autorzy raportu i przedstawiciele Krajowych Producentów Leków przekonywali, że szczególnie w obecnej sytuacji geopolitycznej bezpieczeństwo lekowe powinno stać się elementem bezpieczeństwa państwa. Tymczasem zagraniczne dostawy leków pochodzą głównie z Azji.

"Niesuwerenność lekowa to brak zabezpieczenia armii"

Niesuwerenność lekowa to brak medycznego zabezpieczenia armii uniemożliwiający prowadzenie działań zbrojnych. To również groźba paraliżu systemu opieki zdrowotnej, a w efekcie utraty zdrowia i życia mieszkańców kraju oraz destabilizacji państwa. To wreszcie słabość, która może być wykorzystana do ataków hybrydowych

– powiedział Hubert Bukowski, dyrektor ds. badań INNOWO.

Sytuacja wygląda jeszcze gorzej w obszarze substancji czynnych. 

Spośród ok. 450 zakładów produkujących aktywne składniki leków w Europie zaledwie kilka jest w Polsce. Ich produkcja pokrywa tylko pół procenta zapotrzebowania na farmaceutyki z polskiej listy leków krytycznych

– informował Krzysztof Kopeć, prezes Krajowych Producentów Leków.

Potrzebne pieniądze i nowe mechanizmy

Eksperci dostrzegają znaczenie unijnego Aktu o Lekach Krytycznych, ale oceniają, że na tym etapie Europa pozostaje bardziej na poziomie deklaracji niż realnych narzędzi. Grzegorz Rychwalski, wiceprezes Krajowych Producentów Leków wskazywał, że jeśli ten akt ma stać się czymś więcej niż politycznym sygnałem, potrzebne są dedykowane środki finansowe, uproszczenie ścieżek inwestycyjnych oraz centralny mechanizm planowania i synchronizacji inwestycji w bezpieczeństwo lekowe.

Przedstawiciele Krajowych Producentów Leków przekonywali, że bez połączenia nowych regulacji europejskich z realnym finansowaniem i bez zmiany podejścia do pomocy publicznej, map pomocy regionalnej oraz przewidywalności biznesowej, akt pozostanie rozwiązaniem pozornym. 

Postulowano m.in. powołanie pełnomocnika ds. bezpieczeństwa lekowego, który koordynowałby działania wielu resortów i instytucji.

Źródło: niezalezna.pl, politykazdrowotna.com, x.com

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej