Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Próbowano spalić dom znanych działaczy. W nocy poleciały koktajle Mołotowa!

Dom Beaty i Roberta Fijałkowskich został zaatakowany koktajlami Mołotowa. To nie był wybryk chuligański - to był polityczny akt terroru wymierzony w patriotów. Zamach pod osłoną nocy - przekazał w mediach społecznościowych Robert Bąkiewicz.

Do zdarzenia doszło w niedzielę o godzinie 5:00 rano. „Sprawcy doskonale wiedzieli, co robią i kogo atakują. Dom Fijałkowskich to leśniczówka, oddalona o 3,5 kilometra od najbliższych zabudowań. Napastnicy zakradli się pod osłoną nocy, by rzucić w budynek mieszkalny dwoma przedmiotami zapalającymi” - pisze lider Ruchu Obrony Granic.

Jeden z koktajli Mołotowa wywołał pożar na tarasie, drugi roztrzaskał się o okno. „Tylko błyskawiczna reakcja Roberta Fijałkowskiego, który wybudzony hukiem ugasił ogień, zapobiegła tragedii na niewyobrażalną skalę. Na posesji, oprócz gospodarza, znajdowały się liczne zwierzęta - konie, krowy, psy i koty. Ci „bojownicy o wolność” byli gotowi spalić je żywcem” - czytamy.

Zdaniem Bąkiewicza, „to, co wydarzyło się dzisiejszej nocy, jest bezpośrednią konsekwencją kampanii nienawiści wymierzonej w środowiska niepodległościowe”.

Źródło: niezalezna.pl, Facebook

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane