Ziobro o rządzie Tuska: Mamy do czynienia z szajką kryminalną
Były minister sprawiedliwości w rządzie PiS Zbigniew Ziobro otrzymał azyl polityczny na Węgrzech. W oświadczeniu opublikowanym na platformie X polityk wskazał, że „wybiera walkę z politycznym bandytyzmem i bezprawiem" oraz że „stawia opór postępującej dyktaturze" w Polsce. Głos w tej sprawie zabrał również mec. Bartosz Lewandowski, obrońca Ziobro.
Azyl polityczny został mu przyznany przez rząd węgierski na mocy ustawy o prawie do azylu z 2007 roku w związku z działaniami Prokuratury i służb podległych rządowi, w wyniku których doszło do szeregu działań noszących znamiona politycznie motywowanych represji politycznych (np. unieważnienie paszportów zapowiedziane uprzednio przez członków rządu, pozbawienie środków do życia wskutek zabezpieczenia majątkowego)
– informował prawnik.
Poseł PiS udzielił dziś wywiadu w RMF FM, gdzie został zapytany o zarzuty, jakie chce mu stawiać prokuratura.
Wszystko, co robiłem, działo się na podstawie prawa i ustaw, które uchwalał parlament i podpisał prezydent. Oni nie zmieniają ustaw, łamią ustawy i wprowadzają swoich ludzi, popełniają przestępstwa. Mamy dzisiaj do czynienia z szajką kryminalną
– oznajmił.
Dodał, iż został zaproszony na Węgry wtedy, gdy "nie wiedział, że ta grupa przestępcza podejmie w stosunku do niego tego rodzaju działania".
Byłem tutaj na konferencji prasowej, wtedy dowiedziałem się, że podejmują wobec mnie nielegalne, kryminalne działania, wymyślone zarzuty
– zrelacjonował.
W trakcie wywiadu polityk odniósł się też do stwierdzeń prominentnych przedstawicieli koalicji 13 grudnia, którzy nazywają go "tchórzem".
Tchórzami są ci, którzy łamią zasady gry fair play, które określane są w polskich kodeksach karnych i metodami przestępczymi usiłują zrealizować zemstę na mnie, organizując nagonkę i polowanie. To nie jest żadna odwaga z ich strony, to po prostu bandytyzm, wykorzystanie siły i przemocy, którą posiadają w tej chwili w swoich rękach. Moją rolą jest właśnie odważnie temu stawiać czoła i mądrze, w taki sposób, aby uniemożliwić im realizację tego scenariusza
– oznajmił.
Wskazał także, że "nawet w stanie wojennym, gdy był formalnie wprowadzony, oni nie mogliby robić to, co robią, nie mogliby nielegalnie przejąć prokuratury i wykorzystywać ją do tego, aby umorzyć sprawy złodziei, kryminalistów ich w szeregu, takich jak Giertych".
Twierdzę, że stan wojenny w Polsce nie pozwalałby tej władzy na przejęcie nielegalne prokuratury, mediów, na torpedowanie pracy TK. Mówię, że jest tak, gdyby formalnie dzisiaj w Polsce wprowadzić stan wojenny, oby tak się nie stało, żaden rząd nie mógłby zrobić tego, co robi rząd Donalda Tuska
– doprecyzował.
Poseł PiS zapowiedział, iż nie zamierza zrezygnować z mandatu poselskiego.
Będę ciężko pracował w Budapeszcie, spotykał się regularnie z dziennikarzami, z mediami. Uruchomię też swój kanał na YouTube, by mówić prawdę i pokazywać kłamstwa tej władzy. Będę robił wszystko, żeby doprowadzić do upadku tego rządu
– oznajmił.