Prezydent USA Donald Trump poinformował w czwartek wieczorem wysłaniu do Polski dodatkowych 5000 żołnierzy amerykańskich. Decyzje poprzedziła rozmowa szefa BBN z Podsekretarzem ds. Polityki w Departamencie Wojny.
Decyzja Donalda Trumpa to ogromny sukces Prezydenta Karola Nawrockiego i efekt konsekwentnego budowania relacji transatlantyckich. Podczas środowej rozmowy z Podsekretarzem ds. Polityki w Departamencie Wojny otrzymałem informację, że kwestia wzmocnienia obecności sił USA w Polsce zostanie szybko rozstrzygnięta z korzyścią dla Polski i naszego sojuszu. O takich sprawach rozmawia się jednak w ciszy. Zwiększenie kontyngentu sił zbrojnych USA to doskonała wiadomość dla Polski, wzmacniająca nasze bezpieczeństwo i potwierdzająca siłę oraz trwałość sojuszu polsko-amerykańskiego
– napisał w poniedziałek szef BBN Bartosz Grodecki.
Długa rozmowa. Polska modelowym sojusznikiem
Zapytaliśmy o szczegóły Arkadiusza Puławskiego - zastępcę Dyrektora Gabinetu Szefa BBN.
Puławski powiedział portalowi Niezależna.pl, że rozmowa trwała długo i dotyczyła konkretów.
Była rozmową dobrą i partnerską. Elbridge Colby użył wobec nas sformułowania, że Polska jest modelowym sojusznikiem. To nie jest zwykła formułka dyplomatyczna. To termin zaciągnięty wprost z NDS (National Defense Strategy) – Narodowej Strategii Bezpieczeństwa USA. Znajduje się tam akapit mówiący wprost czym jest modelowy sojusznik. Jest nim ten kraj, który otrzymuje wsparcie od Stanów Zjednoczonych, pod warunkiem, że wzmacnia własne zdolności
– powiedział Puławski.
„Upewnialiśmy się, że redukcja siła USA w Europie nie dotyczy Polski” – dodał.
W tej chwili nastąpi etap planowania rozlokowania 5 tys. żołnierzy USA w naszym kraju. Zasady ich obecności są opisane m.in. w dokumentach dotyczących Host Nation Support (HNS) (wsparcia przez państwo-gospodarza) oraz w dwustronnej polsko-amerykańskiej umowie o wzmocnionej współpracy obronnej (EDCA). O szczegółach lokacji będą decydować m.in. MON, Sztab Generalny i dowódca Sił NATO w Europie, generał Alexus Grynkewich.
Jak poinformował Puławski, meldunki uzyskiwane przez BBN wskazywały, że obecność sił USA jest utrzymywana na stałym poziomie.
Sprzętu i żołnierzy ciągle przybywało, według harmonogramu rotacji. Obecność żołnierzy też utrzymywała się na zmiennym, ale zgodnym z planem poziomie
– powiedział Puławski.