Polscy żołnierze będą szkolić się z zakresu "Praw człowieka i perspektywy gender w operacjach wojskowych". Szczegóły dotyczące planu zajęć dla polskiej armii z przedmiotów „Kształcenie obywatelskie” oraz „Profilaktyka i dyscyplina wojskowa” na rok 2026 ujawnił dziś portal blaskonline.pl.
Dziś dziennikarz TV Republika zadał w tej sprawie pytanie szefowi MON, Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi, podczas jego wspólnej konferencji z Dariuszem Klimczakiem, ministrem infrastruktury.
Pytanie nieco zmieszało szefa MON i odpowiedział jedynie:
- Zajmowanie się prawami człowieka zawsze ma sens, a wyjaśnienia szczegółowe wyślemy do pana.
Po czym posłał kilka sztucznych uśmiechów i wraz z innymi podziękował dziennikarzom i wyszedł z sali.
"Jest przestraszony"
- Pan premier Kosiniak-Kamysz jest przestraszony na tym stanowisku, że pełni tak ważną funkcję, nie ma zielonego pojęcia, co zrobić. Kiedy cały świat, a zaczęły to USA - z którymi relacjami chwali się Kosiniak-Kamysz, relacjami z Petem Hegsethem - odchodzi od kultury "woke", która była prowadzona przez lata w amerykańskiej armii, gdzie trzeba było akceptować szaleństwa kulturowe. Dzisiaj, gdy amerykańska armia przywraca zdrowy rozsądek, to w polskiej armii przestawia się priorytety. Władysław Kosiniak-Kamysz - złośliwi powiedzą "tęczowy Władek - wprowadza takie wymysły
- tak o projekcie szkoleń z zakresu gender mówił w TV Republika Andrzej Śliwka, członek sejmowej Komisji Obrony Narodowej.