Gabriela Lenartowicz krytykowała kilkukrotnie zakup dwóch śmigłowców Black Hawk ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska w ramach projektu związanego z ochroną bioróżnorodności. Mimo zwracania uwagi, że w razie pożarów mają one służyć straży pożarnej do gaszenia ognia z powietrza, uważała, że to zbyt wysoki koszt.
Właśnie Black Hawk gasi pożar Puszczy Solskiej.
— 🇵🇱Michał Woś (@MWosPL) May 6, 2026
Pamiętacie co Gabriela Lenartowicz z KO wygadywała na konferencji niemieckich lobbystów o zakupie śmigłowców?
👇👇👇 pic.twitter.com/hU4K6Hi3F6
Biorąc pod uwagę 350 mln na ochronę bioróżnorodności, w tym gaszenie pożarów wielkoobszarowych w parkach narodowych w Polsce i na świecie, co będą robiły te śmigłowce, podczas gdy tych pożarów nie będzie?
- pytała poseł KO na komisji sejmowej.
W komentarzu do tej wypowiedzi, Paweł Jabłoński sarkastycznie pytał o zasadność utrzymywania wozów strażackich w momencie, gdy nie ma pożaru. - Stoją, kurzą się, pieniądze marnują... Trzeba koniecznie przeprowadzić śledztwo, zagrać te samochody - żartował na nagraniu.
Dziś – kiedy śmigłowce kupione przez rząd @MorawieckiM znów pomagają w gaszeniu pożarów – ponownie warto przypomnieć legendarny występ pani @GabaLenartowicz 😃
— 🇵🇱 Paweł Jabłoński (@paweljablonski_) May 6, 2026
Dobrego dnia!
pic.twitter.com/LSYls7jBpt pic.twitter.com/ENggSUz4Yi
Polityk PiS przypomniał te wypowiedzi przy okazji zaangażowania tego sprzętu w akcję gaśniczą w Puszczy Solskiej. Komendant Główny Państwowej Straży Pożarnej Wojciech Kruczek podczas konferencji prasowej podkreślił, że ze względu na trudno dostępne zarzewia pożaru, konieczne jest gaszenie go z powietrza, w czym dużym wsparciem są właśnie będące w dyspozycji policji śmigłowce Black Hawk.