Upały utrzymują się w Poznaniu od niedzieli. Jednym ze sposobów ulżenia mieszkańcom w czasie skwaru - poza zraszaczami, kurtynami wodnymi, czy miejskimi fontannami - są także polewaczki, które pojawiają się na poznańskich ulicach.
Poznański magistrat przypomniał, że zadaniem polewaczek jest nie tylko schładzanie nawierzchni jezdni poprzez polewanie wodą i zmniejszanie temperatury powietrza w najbliższej okolicy. Dzięki nim, usuwane są także z nawierzchni pyły zawieszone, co dodatkowo pozytywnie wpływa na jakość powietrza w mieście.
"Systemowo do polewania wyznaczonych jest niemal 100 km jezdni. Za każdym razem na każdy z nich wylanych zostanie od metra do dwóch metrów sześciennych wody. Jednorazowo na ulice może wyjechać do ośmiu polewaczek"
– podał poznański magistrat.
Jak wskazał, z uwagi na zmienność pogody nie ma sztywnego harmonogramu polewania ulic. Konieczność wyjazdów jest określana na podstawie aktualnej pogody oraz stanu jakości powietrza w Poznaniu.
"W pierwszej kolejności polewane są główne ulice w Poznaniu. Te na których może gromadzić się najwięcej pyłów; piasku, kurzu, czy nasion. Interwencyjnie polewaczki będą mogły pojawić się również na innych poznańskich ulicach"
- podał urząd miasta.
W środę ostrzeżenia pierwszego, najniższego stopnia przed upałami obejmują całe woj. lubuskie, pomorskie (z wyłączeniem powiatów: puckiego, gdańskiego oraz gdyńskiego), zachodniopomorskie, kujawsko-pomorskie oraz zachodnie powiaty Wielkopolski. Temperatura może się tam wahać od 29 st. do 32 st. W nocy temperatura minimalna wyniesie od 16 st. do 18 st.