Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Gwałt na policjantce i libacja na komendzie. Prezes PiS do rządzących: "Mieliśmy się nie dowiedzieć?"

- Libacja alkoholowa na komendzie w Piasecznie? Gwałt na policjantce? Ze strony rządzących - zmowa milczenia - napisał prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński, komentując doniesienia Telewizji Republika.

Sąd Rejonowy w Piasecznie aresztował na trzy miesiące jednego z przełożonych oddziałów prewencji stołecznej policji. Funkcjonariuszowi postawiono zarzuty zgwałcenia młodej policjantki i zmuszenia jej do poddania się innej czynności seksualnej - ujawniła w środę Republika. Informację potwierdził dziennikarzom stacji rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie, prokurator Antoni Skiba. Do skandalu miało dojść podczas libacji alkoholowej na kompanii.

Poza formalnym wpisem w mediach społecznościowych na profilu Komendy Stołecznej Policji, milczy zarówno kierownictwo policji, jak i przełożeni z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Głos w sprawie zabrał lider opozycji.

„Libacja alkoholowa na komendzie w Piasecznie? Gwałt na policjantce? Ze strony rządzących - zmowa milczenia. Mieliśmy się o tym nie dowiedzieć?”

- stawiał kolejne pytania prezes Prawa i Sprawiedliwości.

Libacja alkoholowa na komendzie w Piasecznie? Gwałt na policjantce? Ze strony rządzących - zmowa milczenia. Mieliśmy się o tym nie dowiedzieć?

Fikcją określił „nadzór przełożonych, procedury i bezpieczeństwo kobiet”.

"Wielkie milczenie komendanta Boronia"

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości Agnieszka Wojciechowska van Heukelom oraz Łukasz Kmita wszczęli kontrolę ws. doniesień dotyczących aresztowania na 3 miesiące wysokiego stopniem policjanta, który jest podejrzany o zgwałcenie młodej funkcjonariuszki.

Komunikat KSP mówi o "zdarzeniu". Dla pana Kierwińskiego i pana Boronia dramat tej policjantki to "zdarzenie". Ta sytuacja musi zostać wyjaśniona. Jak mają się czuć kobiety, które idą zgłosić przestępstwa na komisariaty? Czy one są bezpieczne? - pytał podczas briefingu.

"Widzimy wielkie milczenie komendanta Boronia" - kontynuował Kmita, wskazując, że chce dowiedzieć się, kiedy komendant główny otrzymał informację, jaki był jej przepływ i czy policjantka natychmiast otrzymała wsparcie.

 

Posłowie wzywali ministra Marcina Kierwińskiego do reakcji. - Niech nie chowa się, niech wyjdzie z ukrycia - mówili, twierdząc, że "ryba psuje się od głowy".

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane