Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Kuriozum! Przychodnie nic nie wiedzą o wycieku. Alarmują pacjentów o "momentami sprzecznych" informacjach

Dotarliśmy do komunikatu, jaki jedna z przychodni korzystających z systemu MyDr rozesłała do swoich pacjentów. Wynika z niego, że placówka nie otrzymała od MyDr jednoznacznych informacji, czy w ogóle doszło do wycieku danych i jaki mógł być jego zakres. Co więcej, przychodnia wprost wskazuje, że komunikaty operatora są „mało szczegółowe, momentami sprzeczne”. "Wymagają dodatkowych wyjaśnień, o które się zwróciliśmy do MyDr, jednak póki co ich nie otrzymaliśmy" - czytamy w komunikacie.

Pacjenci jednej z przychodni korzystającej z systemu MyDr zostali poinformowani o incydencie dotyczącym bezpieczeństwa ich danych. Z treści komunikatu wynika jednak, że sama placówka wciąż nie dysponuje pełną wiedzą na temat tego, co wydarzyło się w systemie.

W komunikacie skierowanym do pacjentów placówka informuje, że otrzymała od MyDr informację o prowadzonym postępowaniu wyjaśniającym. Ma ono ustalić, czy doszło do incydentu oraz — jeśli tak — jaki był jego zakres.

Problem w tym, że według przychodni nie otrzymała ona dotychczas jednoznacznego potwierdzenia wystąpienia incydentu ani informacji o jego zakresie.

Sama przychodnia zwraca uwagę, że przekazywane przez MyDr informacje są „mało szczegółowe, momentami sprzeczne”. Wskazuje też na problemy z komunikacją w tej sprawie.

Komunikacja ze strony MyDr wskazuje na prawdopodobieństwo nieuprawnionego dostępu do danych o dokumentach (metadanych dokumentów), jednak brak ich pobrania czy zapisania. Pozostaje ona jednak mało szczegółowa, momentami sprzeczna i wymaga dodatkowych wyjaśnień, o które się zwróciliśmy do MyDr, jednak póki co ich nie otrzymaliśmy

– czytamy w komunikacie.

Przychodnia przekazała również informację, że według oficjalnego stanowiska MyDr dane objęte incydentem pochodzą z 2024 roku i lat wcześniejszych.

Warto przypomnieć, że według ustaleń Piotra Nisztora dla Niezalezna.pl, już 2,5 roku temu doszło do wycieku danych Polaków korzystających z systemu MyDr, obsługującego gabinety medyczne w całym kraju.

Jednocześnie operator miał zastrzec, że zdarzenie może nie dotyczyć wszystkich klientów MyDr ani wszystkich ich pacjentów.

Informacje które posiadamy wskazują na to, że: 1) wystąpienie incydentu jest prawdopodobne, jednak nie wiemy póki co jaki był jego zakres i czy dane placówek Twoje Znamiona zostały objęte incydentem, czy też nie, 2) prawdopodobnie dane objęte wyciekiem to metadane, nie zaś sama dokumentacja medyczna. Powyższe nie zostało jednak potwierdzone, stąd prosimy nie traktować powyższego w charakterze faktów, a raczej przypuszczeń zbudowanych na dostępnych nam informacjach

– dodano w komunikacie.

 

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polska