Dziś prezydent Nawrocki przyjmuje w Pałacu Prezydenckim przedstawicieli klubów oraz kół parlamentarnych. Zaproszenia głowy państwa nie przyjęła Koalicja Obywatelska oraz Lewica.
Szef klubu Konfederacji Grzegorz Płaczek - po rozmowie z prezydentem Nawrockim - opowiedział, czego ona dotyczyła.
Za nami spotkanie bardzo potrzebne, bardzo merytoryczne, ale bardzo krótkie - trwające tylko godzinę. Klub Konfederacji przygotował kilkanaście punktów ważnych dla nas i dla Polski. Rozmawiała o rzeczach ważnych z punktu widzenia naszego programu, ale także interesu naszego kraju. Rozmawialiśmy m.in. o przyszłości polskich przedsiębiorstw, coraz wyższych rachunkach za prąd, pomyśle prezydenta i ustawie obniżającej wysokość rachunków za energię elektryczną. Rozmawialiśmy o edukacji zdrowotnej, która najprawdopodobniej, o ile cud się nie zdarzy, wejdzie do polskich szkół jako przedmiot obowiązkowy.
– wskazał poseł Konfederacji.
Wśród wymienionych przez Płaczka tematów znalazły się również: "projekty ustaw, które leżą na biurku pana prezydenta, m.in. ustawa, która reguluje zawód psychologa. Rozmawialiśmy o Ukrainie, blokadzie złomu z Ukrainy do UE, która weszła w życie w styczniu 2026 roku i o tym, jakie ta decyzja będzie miała skutek na przyszłość polskiej stali. Sytuacja jest bardzo poważna, bardzo groźna. Zastanawialiśmy się, jakie możemy znaleźć rozwiązanie i czy pałac Prezydencki może tutaj skutecznie zareagować i pomóc polskiej branży. Rozmawialiśmy również o kalendarzu szczepień obowiązkowych, edukacji domowej" - mówił dalej.
I dodał: "rozmawialiśmy również o kilku rzeczach, które pozostaną pomiędzy mną a panem prezydentem".
"Zachęcam do tego wszystkie kluby"
Płaczek przyznał: "bardzo się cieszę, że do takiego spotkania doszło. Naprawdę zachęcam wszystkie kluby do tego, by w takich spotkaniach brały udział. Możemy rozwiązywać problemy właśnie prowadząc takie rozmowy".
Tematy polityki międzynarodowej były również poruszone. Ustaliliśmy z panem prezydentem, że jego decyzje, co Rady Pokojowej, pozostaną w jego gestii i to on będzie ostatecznie o nich informował.
– przekazał.
Jak podkreślił: "były obszary, które nas różnią. Mamy wspólny mianownik, czyli bogata i silna Polska, natomiast są obszary, gdzie widzimy rzeczy nieco inaczej".
Ale właśnie na tym polega rozmowa - żebyśmy się wzajemnie przekonywali i używali argumentów. To, co mogę potwierdzić: jestem głęboko przekonany, że prezydent Nawrocki jest osobą, która nawet jeśli prezentuje swoje stanowisko, słucha oponentów oraz osób, które widzą świat inaczej i mają swoje argumenty. Nie zamyka się na tę rozmowę. Uważam, że jest to wielka cecha prezydenta.
– podsumował.