Informacje na ten temat ujawniło RMF FM. Obecny pilotaż kończy się w czerwcu, ale ma zostać przedłużony do czerwca 2028 r.
Recepty od farmaceutów
Z danych Naczelnej Izby Lekarskiej wynika, że przez ostatnie dwa lata do aptek w sprawie recepty na pigułkę "dzień po" zgłosiło się prawie 50 tys. kobiet. W co dziesiątym przypadku farmaceuta uznał, że taka recepta nie powinna być wystawiona. Farmaceuci obserwują, że wzrost liczby osób, które zgłaszają się w sprawie recept na pigułkę "dzień po", widać po dłuższych weekendach i świętach. Najczęściej zgłaszają się osoby pełnoletnie. Receptę na antykoncepcję awaryjną wystawiają farmaceuci tylko w wybranych aptekach, które zgłosiły się do programu. W całym kraju takich punktów jest niespełna półtora tysiąca.
Pilotaż został wprowadzony wiosną 2024 r. i był reakcją na weto prezydenta Andrzeja Dudy w sprawie ustawy, która miała znieść recepty na pigułkę "dzień po".
Informacja o przedłużeniu pilotażu w sytuacji zapaści ochrony zdrowia oburzyła wielu internautów, którzy uznali, że skandalem jest traktowanie takich spraw priorytetowo i jednocześnie ograniczanie finansowania badań.
mamy to!!!! Nie będzie kolonoskopii, nie będzie gastroskopii, nie będzie zabiegów na zaćmę ale będzie pigułka dzień po!!! Uśmiechamy się! @adamSzlapka https://t.co/yjvyrCadzJ
— Tomek Krzysiu Marek P(L) (@tolek777) April 21, 2026
Powiem teściowi aby poszedł po pigułkę „dzień po” do apteki, skoro mu gastroskopie przesunęli o pół roku.
— Ash. (@Daniel_Ashm) April 21, 2026