Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Oszustwa „na wnuczka”. Policyjne rady przynoszą rezultat

„Nie wierzę, nie pożyczę pieniędzy…” – słyszą coraz częściej sprawcy próbujący wyłudzić pieniądze metodą „na wnuczka”. Intensywnym działania profilaktyczne gorlickich policjantów przy współpracy z wieloma instytucjami i organizacjami przyniosły bardzo pozytywne rezultaty. Tylko w ostatnią środę przestępcy dwukrotnie próbowali oszukać starsze osoby z naszego powiatu przedstawiając historyjkę o pilnie potrzebującym gotówki rzekomym członku rodziny. W każdym z tych przypadków, świadome zagrożenia starsze osoby oszustom powiedziały "NIE"!

Autor:

Od wielu już lat gorliccy policjanci prowadzą szerokie działania profilaktyczne dotyczące oszustw metodą „na wnuczka”. Zaangażowali do tych działań szereg instytucji, organizacji oraz mediów, aby z ich pomocą i za ich pośrednictwem dotrzeć do osób starszych i uświadomić im zagrożeń związanych z tego typu przestępstwami.

Funkcjonariusze regularnie spotykają się z osobami starszymi (np. w ramach Uniwersytety Złotego Wieku), gdzie przestrzegają mieszkańców przed takimi oszustami i radzą, co robić, aby nie paść ich ofiarą i uratować swoje oszczędności. Liczne komunikaty rozpowszechniane przy życzliwości lokalnych mediów, apele kierowane kościelnych ambon, a także starania urzędów, i różnych instytucji przyniosły pozytywny skutek.

Tylko we środę (12.06.br.) mieliśmy do czynienia z dwoma próbami wyłudzenia pieniędzy metodą „na wnuczka i policjanta”. Żadna z tych prób nie powiodła się, a przestępcy zamiast otrzymania gotówki usłyszeli stanowcze NIE!

Przykładem może być tutaj mieszkanka Ropy, z którą w ostatnią środę skontaktował się nieznany mężczyzna podając się za policjanta. W rozmowie telefonicznej poinformował, że jej syn potrącił pieszego i potrzebne są pieniądze, by syn uniknął więzienia. Kobieta jednak nie uwierzyła i rozłączyła się, a następnie zweryfikowała informacje u syna. Oczywiście było to kłamstwo, a do starszej Pani nikt już nie oddzwonił.

Podobna sytuacja miała miejsce tego samego dnia w Szalowej, gdzie do mieszkańca tej miejscowości zadzwoniła kobieta podająca się za jego córkę. Poinformowała, że spowodowała wypadek i pilnie potrzebuje 120 tys. złotych, by nie trafić do więzienia. Również tym razem mężczyzna wykazał się czujnością i nie uległ namowom przestępcy, co uratowało jej oszczędności.

Przypominamy, iż w przypadku odebrania telefonu z prośbą o udzielenie pożyczki należy zawsze:

  • Poprosić o osobisty kontakt osoby podające się za naszego krewnego.
  • Nie działać w pośpiechu i odłożyć termin udzielenia pożyczki.
  • Nie ulegać presji czasu, którą wytwarzają oszuści, aby osiągnąć swój cel.
  • Potwierdzić informację u innych członków rodziny.
  • Nigdy nie przekazywać pieniędzy osobom obcym.
  • O każdym podejrzanym telefonie pilnie poinformować POLICJĘ - nr alarmowy 997 lub 112.

Informujemy także, że żadne działania Policji nie są organizowane przez telefon. Jeśli już - to policjanci przychodzą do konkretnej osoby. Mają wówczas obowiązek się wylegitymować. Więcej, mają pokazać legitymację w sposób umożliwiający dokładne jej obejrzenie, a nawet spisanie danych. Jeśli nadal osoba będzie miała wątpliwości, to może zadzwonić pod numer alarmowy 997 i zażądać potwierdzenia danych. Policjanci nie korzystają również w takich sytuacjach ze środków pieniężnych obywateli.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polska