Jak poinformowała PAP we wtorek rzeczniczka sądu okręgowego w Olsztynie Agnieszka Żegarska, wyrok w tej sprawie wydał sąd rejonowy w Bartoszycach 25 kwietnia. Zasądził od gminy miejskiej Górowo Iławeckie 15 tys. zł na rzecz Henryki N. i 27 tys. zł na rzecz Ewy K. tytułem zadośćuczynienia za śmierć osoby bliskiej podczas powodzi w 2000 r.
Pozew obu kobiet wpłynął do sądu w Bartoszycach w marcu 2017 roku. Henryka N. domagała się od gminy 30 tys. zł, a Ewa K. – 60 tys. zł.
Pełnomocnik powódek w uzasadnieniu pozwu wskazał m.in., że w nocy z 2 na 3 lutego 2000 r. doszło do rozmycia zapory wodnej na rzece Młynówce w Górowie Iławeckim, wskutek czego Krystyna R. (siostra Henryki N. i matka Ewy K.) poniosła śmierć, a odpowiedzialność za to zdarzenie ponosi gmina Górowo Iławeckie.
Pełnomocnik podniósł też, że roszczenia obu kobiet są w pełni uzasadnione szczególnymi, silnymi więzami emocjonalnymi, jakie łączyły je ze zmarłą, a których gwałtowne zerwanie wywołało trwające u nich do dziś poczucie krzywdy i osamotnienia. W jego ocenie zapłata zadośćuczynienia w żądanych w pozwie kwotach przynajmniej w części zrekompensuje im krzywdę doznaną w związku ze śmiercią bliskiej osoby.
Natomiast pełnomocnik gminy miejskiej Górowo Iławeckie wniósł o oddalenie powództwa w całości.
Sąd Rejonowy w Bartoszycach uznał roszczenie powódek co do zasady, ale nie co do wysokości i zasądził od gminy Górowo Iławeckie 15 tys. zł na rzecz Henryki N. i 27 tys. zł na rzecz Ewy K. wraz z ustawowymi odsetkami.
Przed laty w procesie karnym skazani zostali na kary więzienia w zawieszeniu: były burmistrz Górowa, sekretarz miasta i konserwator tamy. Sąd uznał, że do powodzi doszło na skutek złego stanu technicznego zapory. W domach zalanych przez rzekę zginęły wówczas trzy osoby, kilka w ciężkim stanie trafiło z powodu wyziębienia do szpitala.