Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Znaleźliśmy bohatera głośnej afery! Wiemy, gdzie pracuje dr Dawid Kacprzyk - dziś miał nawet dyżur

Znalazł się dr Dawid Kacprzyk, bohater afery wokół Szpitala Południowego w Warszawie. Jak potwierdził portal Niezależna.pl, lekarz od tygodnia pracuje w Centrum Medycznym w Jaktorowie. Nasi dziennikarze byli dzisiaj na miejscu. Kacprzyk przyjmował pacjentów, wystawiał recepty. Pełni dyżury jako internista.

Otrzymaliśmy sygnały od czytelników, którzy zetknęli się ze "słynnym" lekarzem w placówce w powiecie Grodzisk Mazowiecki pod Warszawą. Wystawił im recepty. Odwiedziliśmy placówkę. To prywatny podmiot, ale ma podpisaną umowę z NFZ-em. Przyjmuje pacjentów jak zwykła przychodnia POZ. 

Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil i kliknij „Obserwuj w Google”

Jak się okazuje, dr Kacprzyk jest w niej zatrudniony od tygodnia. Przyjmuje od tego czasu jako lekarz wspomagający POZ. Jest wpisywany w grafiki.

Pojechaliśmy do placówki. Na liście lekarzy dyżurujących na ogólnodostępnej tablicy informacyjnej nazwisko Kacprzyka się nie znajduje. Sprawdziliśmy jednak, że da się umówić na wizytę u niego w recepcji i przez telefon. Potwierdziliśmy też jego zatrudnienie u pracowników Centrum Medycznego Jaktorów.

Nie chciała z nami rozmawiać oficjalnie kierownik placówki w Jaktorowie. Nie pozwolono na miejscu również na rozmowę z dr Kacprzykiem. Pracownicy przekonywali go do tego po naszej prośbie. Odmówił. W piątek pełni wyjątkowo długi dyżur od 8.00 do 18.00. 

Dr Kacprzyk ma aktywne prawo do wykonywania zawodu. Kierownik placówki najwyraźniej nie przeszkadza, że ciągle trwa postępowanie wyjaśniające Naczelnej Izby Lekarskiej wobec Kacprzyka. 

Dawid Kacprzyk, próbował - już po wybuchu skandalu - po cichu zdobyć posadę w Szpitalu Powiatowym w Zakopanem. To jako pierwszy ustalił portal Niezależna.pl. Szukał także „bezpiecznej przystani” w szpitalach na południu i zachodzie Polski. Chce dokończyć specjalizację w anestezjologii i intensywnej terapii. Teraz znalazł swoje miejsce na ziemi w Jaktorowie pod Warszawą. 

Wszystko wskazuje, że dr Kacprzyk nie porusza się już swoim słynnym Porsche. Nie stoi pod placówką w trakcie, gdy pojawia się w pracy, ani w jej pobliżu.  

Centrum Medyczne w Jaktorowie należy do D. Koźbiał, M. Łaski. To placówka medyczna działająca przy ul. Warszawskiej 24 w Chylicach-Kolonii w gminie Jaktorów. Podmiot funkcjonuje jako świadczeniodawca podstawowej opieki zdrowotnej. W jego ofercie znajdują się również świadczenia specjalistyczne i diagnostyczne. Centrum uczestniczyło m.in. w projektach związanych z rozwojem opieki koordynowanej w POZ oraz cyfryzacją usług medycznych.

Najpoważniejsze kwestie, które pojawiły się w sprawie Kacprzyka. To podejrzenie fikcyjnego lub nieprawidłowego rozliczania czasu pracy. Z ujawnionych grafików miało wynikać, że Kacprzyk pracował wyjątkowo dużo — w Szpitalu Południowym średnio ok. 331 godzin miesięcznie — a w niektórych godzinach wykazywanych jako dyżur miał uczestniczyć m.in. w programach telewizyjnych, sesjach rady dzielnicy czy wydarzeniach politycznych. Prokuratura badała w tym kontekście m.in. poświadczanie nieprawdy w dokumentacji czasu pracy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. 

Jest też podejrzenie oszustwa na ponad pół miliona złotych. W lipcu Prokuratura Okręgowa w Warszawie informowała już o śledztwie dotyczącym oszustwa na kwotę przekraczającą 500 tys. zł. Jest to jeden z najpoważniejszych finansowych wątków sprawy.  Kacprzyk miał przyjmowanie wybranych pacjentów poza normalnymi zasadami triażu. Prokuratura podjęła czynności dotyczące podejrzenia stworzenia na SOR systemu, w którym o kolejności przyjmowania części pacjentów miały decydować przesłanki pozamedyczne. Według prokuratury mogło to prowadzić do narażenia innych pacjentów na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. W mediach wątek ten funkcjonował jako tzw. „SOR VIP”.

Cały czas nie został przesłuchany przez prokuraturę. Nie postawiono mu zarzutów. 

Źródło: Niezależna.pl

NAJNOWSZE Polska