Marsz wyruszył około godziny 13.00 z Placu Zamkowego. Wyjście poprzedziły msze św. odprawione o godz. 11 w dwóch kościołach. W Bazylice Archikatedralnej pw. Męczeństwa Jana Chrzciciela mszy św. przewodniczył biskup Piotr Jarecki, a w Katedrze Warszawsko-Praskiej pw. św. Michała Archanioła i św. Floriana – biskup Tomasz Sztajerwald.
Uczestnicy marszu przeszli ulicami: Senatorską, Wierzbową przez Plac Marszałka Józefa Piłsudskiego, Królewską i Krakowskim Przedmieściem, a następnie wrócili na Plac Zamkowy. W chwili, gdy czoło Marszu znalazło się przed Pałacem Prezydenckim do uczestników wyszedł prezydent Karol Nawrocki. Zaznaczył, że Narodowy Marsz Życia jest „piękną inicjatywą, która pokazuje, jak zło można zwyciężać dobrem”.
- Wspieram te inicjatywy, które służą Polsce, a ta inicjatywa z całą pewnością służy Polsce. Jest też odpowiedzią na głęboki kryzys demograficzny. Dzisiaj odpowiedź na wiele polskich problemów tkwi właśnie w polskich rodzinach, w naszej tożsamości, w tym, abyśmy pamiętali skąd przychodzimy i dokąd zmierzamy - mówił prezydent.
Jedna z organizatorek Lidia Sankowska-Grabczuk podkreśliła, że Narodowy Marsz Życia jest jedną z największych imprez pro-life w Europie. Uczestnicy marszu mieli ze sobą transparenty o treści m.in.:
- "Tak dla życia, tak dla rodziny";
- "Fala życia";
- "Chrońmy małżeństwo";
- "Rodzina siłą narodu";
- "Rodzina kolebką życia";
- "Polska wierna obietnicom swojego Chrztu";
- "Zwyciężamy miłością";
- "Prawo do narodzin dla każdego Polaka";