Rozpoczęła się wielka manifestacja przed Trybunałem Konstytucyjnym. Spotkanie zainaugurował szef warszawskiego Klubu Gazety Polskiej Adam Borowski.
- To czysty przypadek, że stałem się tutaj motorem prostestu od 20 grudnia, kiedy ta zdradziecka władza zaczęła łamać prawo i zajęła telewizję. Tak się ta historia ułożyła i nie schodzę z ulicy od tamtej pory - mówił.
- Ostrzegam, że dziś jest ten moment, kiedy możemy stracić suwerenność. Będziemy tu tego Trybunału bronić. Oni mają siłę, by po nas przejechać. To prawda. Ale my nogi nie odstawimy. Być może po nas przejadą
- zwrócił się do zebranych.
I dalej: „nasza ojczyzna nie wymaga od nas teraz krwi więc nie siedź człowieku przez telewizorem tylko przychodź tutaj. Bądź z nami, pilnuj Trybunału, bo jutro obudzisz się w europejskim landzie bez swojej ojczyzny”.
- To my jesteśmy silni naszą wiarą, tradycją i kulturą, naszymi bohaterami, którzy oddawali życie za ojczyznę. My jesteśmy dziećmi tych ludzi i nigdy nie zgodzimy się na utratę suwerenności - wskazywał Borowski.