Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Manifestacja przed szkołą w Kielnie. "Młodzi bohaterowie uczą dorosłych, że nie można dezerterować"

Dzisiaj w Kielnie na Pomorzu odbyła się manifestacja przeciwko zachowaniu jednej z nauczycielek miejscowej szkoły, która najpierw domagała się zdjęcia krzyża z sali lekcyjnej, a gdy młodzież zaprotestowała - wyrzuciła krzyż do kosza na śmieci. Matka jednego z uczniów, nie kryjąc wzruszenia, wskazała podczas manifestacji, że uczniowie, broniący krzyża, wypełnili motto szkoły w Kielnie - słowa św. Jana Pawła II o "własnym Westerplatte". - Młodzi bohaterowie uczą nas, dorosłych, że nie można zdezerterować w słusznej sprawie, jaką jest obrona krzyża - mówiła.

Kilka dni temu, przestrzeń medialną obiegła informacja, że do zdarzenia miało dojść 15 grudnia 2025 roku. Nauczycielka języka angielskiego miała zażądać od uczniów zdjęcia krzyża z sali lekcyjnej. Gdy młodzież odmówiła, samodzielnie zdjęła krzyż i wyrzuciła go do kosza na śmieci.

Ta sprawa spotkała się z reakcją dyrektor placówki, która poinformowała o "czynnościach mających na celu wyjaśnienie okoliczności związanych z tym wydarzeniem".

Wójt gminy Szemud - Ryszard Kalkowski poinformował, że złożył w tej sprawie zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej w Wejherowie. Dodał, że dyrektor placówki zawiesiła nauczycielkę w obowiązkach do czasu wyjaśnienia sprawy.

Sprawa wstrząsnęła lokalną społecznością.

6 stycznia obchody Objawienia Pańskiego były szczególną okazją do manifestacji wiary katolickiej mieszkańców Kielna.

"Wiele osób zadeklarowało PRZYNIESIE ZE SOBĄ DOMOWYCH KRZYŻY, by wyrazić miłość do Jezusa Chrystusa i tych wartości, które wyraża KRZYŻ! - To konkretna odpowiedź na znieważenie tego znaku, którego dokonano w Szkole w Kielnie" - poinformowała Parafia św. Wojciecha w Kielnie.

W czwartek rano pod miejscową szkołą rozpoczęła się pokojowa manifestacja sprzeciwu wobec zachowania nauczycielki. Na miejscu, obok mieszkańców, pojawili się także przedstawiciele Klubów "Gazety Polskiej" z Rumii i Wejherowa, Ruchu Obrony Granic z Robertem Bąkiewiczem i Jackiem Wroną, oraz politycy obecnej opozycji parlamentarnej, w tym PiS oraz Konfederacji Korony Polskiej.

Manifestujący mają ze sobą transparenty "niszczenie krzyża to brak tolerancji", "nie lękajcie się", "Polska ma wybór: albo krzyż, albo półksiężyc", "krzyż - fundament naszej wiary".

Matka jednego z uczniów, nie kryjąc wzruszenia, wskazała podczas manifestacji, że uczniowie, broniący krzyża, wypełnili motto szkoły w Kielnie - słowa św. Jana Pawła II o "własnym Westerplatte".

- Dla uczniów tej szkoły Westerplatte jest krzyż, o który dzielnie walczyli. Młodzi bohaterowie uczą nas, dorosłych, że nie można zdezerterować w słusznej sprawie, jaką jest obrona krzyża

- powiedziała kobieta.

Posłanka PiS, Dorota Arciszewska-Mielewczyk, wskazała, że dzisiejsza akcja to nie "uprawianie polityki".

- Szliśmy z pewnym bagażem wartości, my się nie wstydzimy bronić na każdym kroku wartości, które wyznajemy. Krzyż jest naszym znakiem. Jesteśmy chrześcijanami, katolikami, chodzimy do kościoła, chrzcimy dzieci, chodzimy do komunii i nie pozwolimy na to, aby bezczeszczono symbol naszej wiary, dorobku kulturowego, dorobku narodowego

- mówiła Arciszewska-Mielewczyk.

- Nie ma tu miejsca na łamanie prawa, by niszczyć symbole naszej kultury, naszej wiary, naszej miłości do Boga. Dzisiaj demonstrujemy to jedność z rodzicami, którzy mieli odwagę, rodzicami dzieci, które miały jeszcze większą odwagę - powiedzieć "nie" nauczycielce, która powinna być autorytetem i uczyć szacunku do każdej religii - dodała.

Następnie manifestujący udali się do dyrektor szkoły w Kielnie.

Ministerstwo Żurka chce łagodzić kary za obrazę uczuć religijnych

Do sprawy zachowania nauczycielki ze szkoły w Kielnie odnieśli się przedstawiciele rządu.

Minister edukacji Barbara Nowacka, pytana o sprawę z Kielna, poinformowała, że wobec nauczycielki wszczęto postępowanie dyscyplinarne. W rozmowie z TVN24, jej zachowanie oceniła jako "niedopuszczalne żadną normą społeczną". "To błąd, który nie powinien mieć miejsca w szkole. [...] Bez względu na to, czy wierzymy, wiemy, że krzyż jest ważnym symbolem. Trzeba szanować uczucia większości i mniejszości" - mówiła Nowacka. 

Minister sprawiedliwości, Waldemar Żurek zapytany o incydent w szkole, stwierdził, że nie zna sprawy. Szef MS był pytany w kontekście szykowanego przez jego ministerstwo projektu nowelizacji Kodeksu karnego. Przewiduje on wykreślenie kary pozbawienia wolności z katalogu kar za przestępstwo obrazy uczuć religijnych. 

Ocenił jednak, że "jeżeli ta pani zostanie skazana, nie musi dostawać kary pozbawienia wolności, ale będzie osobą odnotowaną w rejestrze, zapłaci grzywnę, ona nie znajdzie już miejsca pracy w wielu instytucjach publicznych, jeżeli rzeczywiście doszło do takiej sytuacji".

 

 

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane