O godz. 10.00 prof. Sławomir Cenckiewicz ma usłyszeć w prokuraturze wojskowej zarzuty za sprawę linii zdrady Tuska. Po zawiadomieniu Jarosława Stróżyka prowadzone jest śledztwo w sprawie ujawnienia archiwalnej części Planu Użycia Sił Zbrojnych RP WARTA-00101 z 2011 roku, która zakładała obronę na linii Wisły i oddanie połowy Polski rosyjskiemu wrogowi w razie konfliktu.
Przed budykiem prokuratury na ul. Nowowiejskiej w Warszawie trwa manifestacja poparcia dla prof. Cenckiewicza. Pojawił się na niej także i przemówił obywatelski kandydat na prezydenta Karol Nawrocki.
Sławomir Cenckiewicz to człowiek, który całe swoje życie poświęcił prawdzie. Odkrywał karty polskiej historii jako zawodowy historyk - jeden z największych polskich historyków w XXI wieku, z wielkim dorobkiem naukowym, wspaniałym warsztatem. Człowiek, który zawsze służył prawdzie i nigdy nie uląkł się tego, żeby pisać prawdę o polskiej historii i o służbach specjalnych - tych komunistycznych i postkomunistycznych, które niestety do dzisiaj toczą naszą ojczyznę.
– powiedział Nawrocki.
– To człowiek z ogromnym dorobkiem naukowym, który udowodnił w wielu publikacjach, że jest największym w Polsce specjalistą od działalności służb specjalnych – mówił dalej.
"Chcieli oddać połowę Rzeczpospolitej"
Podkreślił, że "jako doradca prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, mój doradca od blisko 3 lat dzisiaj płaci cenę za to, że prezes IPN odważył się startować w wyborach prezydenckich w Polsce, która na naszych oczach przestała być demokratyczna, a zaczęła być demokracją "warczącą" Donalda Tuska".
Ten człowiek ma zostać zniszczony za to, że ma odwagę pisać i mówić prawdę oraz doradzać kandydatowi na urząd prezydenta Polski. Oskarżeni dziś przez naród polski, przez nas wszystkich powinni być ci wszyscy, którzy uznali, że granica Polski jest na linii Wisły i ci, którzy chcieli oddać połowę Rzeczpospolitej na pastwę potencjalnych barbarzyńców i okrutników, a Polska jest jedna
– podkreślił.
Wskazując na prof. Cenckiewicza oraz byłego szefa MON Mariusza Błaszczaka dodał, że obok niego stoją "wszyscy, którzy służyli i służą państwu polskiemu".
"Polsce Donalda Tuska trzeba powiedzieć "dość"!"
Cynizm obecnej władzy polega na tym, że ona nawet nie próbuje udawać obiektywizmu w postępowaniach instytucji państwa polskiego
– zauważył Nawrocki.
Przypomniał, że zarzuty prof. Cenckiewiczowi ma stawiać syn funkcjonariusza WSI, który został przez IPN skazany za kłamstwo lustracyjne.
Dodał, że wybrany na urząd prezydenta przywróci praworządność w Polsce i zwróci obywatelom instytucje państwa polskiego. - Polsce Donalda Tuska trzeba powiedzieć "dość"! - podkreślił prezes IPN.
"Niech żyje prawda, niech żyje Polska" - zakończył.