Litwa od lat znajduje się w czołówce państw, które najszybciej cyfryzują administrację publiczną. W rankingach DESI (Digital Economy and Society Index) przygotowywanych przez Komisję Europejską, regularnie wyprzedza Polskę w usługach online, cyfrowej identyfikacji i wykorzystaniu e‑podpisu. Co to oznacza w praktyce? Wiele codziennych spraw załatwia się tam szybciej i prościej niż u nas.
E-podpis, który działa wszędzie
Najbardziej widoczna różnica dotyczy e‑podpisu. Na Litwie jest on elementem dowodu osobistego i korzysta z niego większość obywateli. Podpisuje się nim dokumenty urzędowe, umowy, wnioski bankowe czy sprawy firmowe. Działa w całym kraju i jest akceptowany przez wszystkie instytucje. W Polsce e‑podpis funkcjonuje, ale korzysta z niego stosunkowo niewielka grupa obywateli. Często jest płatny, a część urzędów i tak wymaga papierowych formularzy lub osobistej wizyty.
Drugą istotną różnicę widać w sposobie organizacji usług publicznych. Litwa stworzyła jeden spójny system, przez który można załatwić zdecydowaną większość spraw urzędowych. Obywatel loguje się w jedno miejsce i ma dostęp do ponad 90 procent usług administracji. W Polsce cyfryzacja rozwija się dynamicznie, ale systemy są rozproszone. ePUAP, mObywatel, portale resortowe i lokalne platformy działają równolegle, co często wymaga dodatkowych kroków lub przechodzenia między różnymi serwisami.
Państwo, które przeszło w tryb online
Litwini zdecydowanie szybciej ograniczyli też papierologię w urzędach. Administracja działa tam w modelu „digital first”, więc dokumenty elektroniczne są podstawą, a tradycyjna forma pojawia się tylko wtedy, gdy naprawdę jest potrzebna. Urzędy wymieniają się dokumentami cyfrowo, a większość procedur przebiega bez drukowania czegokolwiek. W Polsce wiele procesów nadal opiera się na tradycyjnych formularzach, a część spraw wymaga fizycznego podpisu lub dostarczenia załączników w wersji papierowej. Wcześniej wdrożyli również e‑receptę.
Litewski system działa od lat i obejmuje całą służbę zdrowia. Ułatwił pracę lekarzom i aptekom, a pacjentom pozwolił na rezygnację z papierowych druków. Polska ma dziś dość sprawnie działającą e‑receptę, ale Litwa wprowadziła ją wcześniej i w bardziej jednolity sposób, dzięki czemu szybciej uporządkowała dokumentację medyczną.
Wszystko w jednym miejscu
Eksperci zajmujący się cyfryzacją administracji podkreślają, że litewski model wyróżnia konsekwencja. Państwo wybrało jeden kierunek i trzymało się go przez lata, niezależnie od zmian politycznych. Dzięki temu system jest spójny, a obywatel nie musi zastanawiać się, gdzie załatwić daną sprawę. Polska w ostatnich latach zrobiła duży krok naprzód, ale wciąż brakuje jej kilku elementów, które na Litwie są już codziennością. Litwin loguje się do jednego systemu, podpisuje dokument e‑podpisem i wysyła go online. Polak często przechodzi przez kilka platform, a na końcu i tak drukuje formularz. To drobiazgi, które w skali państwa przekładają się na czas, koszty i wygodę.