Członkowie międzynarodowej grupy kradli samochody na terenie Francji i Belgii. Jeszcze na miejscu przerabiano znaki identyfikacyjne osobówek, które trafiały do Czech, gdzie uzyskiwano dla nich dokumenty legalizacyjne. Pojazdy lub ich części były sprzedawane w Polsce.
Do sądu trafił akt oskarżenia obejmujący 19 członków międzynarodowej grupy przestępczej, która działała na terenie Mazowsza i Wielkopolski, ale i kilku europejskich państw. Kierujący rozpracowaną grupą przestępczą i w większość pozostałych oskarżonych przyznała się do zarzucanych im czynów.
Kradli głównie jedną markę
Przedmiotem zainteresowania członków grupy były głównie samochody marki Peugeot, modele 2008, 3008 i 5008, wyprodukowane w latach 2019-2022. Wartość rynkowa skradzionych pojazdów wahała się od 80 000 do 250 000 zł.
- przekazała prok. Katarzyna Calów-Jaszewska z Prokuratury Krajowej.
Skradzione samochody z przerobionymi znakami identyfikacyjnymi VIN trafiały na polski rynek. Te, które miały oryginalny numer VIN trafiały na tzw. rozbiórkę na części.
W trakcie niniejszego postępowania przygotowawczego odzyskano 52 pojazdy o łącznej wartości 6 841 250 zł i dokonano zabezpieczeń majątkowych na mieniu oskarżonych na łączną kwotę ok. 851 243,29 zł.
- czytamy w komunikacie prokuratury.