Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Kosiniak-Kamysz skomentował w końcu decyzję prezydenta Nawrockiego. "Co to za bełkot?"

Rząd po decyzji prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu skupił się na krytyce głowy państwa. W podobnym duchu swój wpis popełnił szef MON, Władysław Kosiniak-Kamysz. - W takiej sytuacji Polacy oczekują od wicepremiera i ministra obrony narodowej jasnego i jednoznacznego stanowiska. Oczekują wspólnego stanowiska rządu i Prezydenta RP, a nie szukania fałszywej symetrii win, tak jak to robi Donald Tusk, a teraz Pan - skomentował wpis lidera ludowców poseł PiS, Andrzej Śliwka.

W piątek prezydent RP Karol Nawrocki poinformował o swojej decyzji dot. Orderu Orła Białego przyznanego Wołodymyrowi Zełenskiemu w 2023 roku.

W opublikowanym w mediach społecznościowych oświadczeniu, głowa państwa polskiego przekazała: 

"Wobec zgody prezydenta Wołodymyra Zełenskiego na nadanie jednej z jednostek sił zbrojnych Ukrainy imienia "bohaterów UPA", po konsultacji z Kapitułą, podjąłem decyzję o odebraniu Orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy. W tym miejscu chcę podkreślić - decyzja ta nie jest przeciwko narodowi ukraińskiemu. Nie oznacza zmiany strategicznego kierunku polskiej polityki bezpieczeństwa".

W sobotę Zełenski poinformował o odesłaniu prezydentowi RP Orderu Orła Białego. Polskie odznaczenia zwróciło również część polityków i byłych prezydentów Ukrainy.

Rząd krytykuje, Polacy popierają

Decyzja polskiego prezydenta spotkała się jednak z nieprzychylnymi komentarzami ze strony przedstawicieli rządu w Warszawie. Radosław Sikorski, szef MSZ, do krytyki prezydenta wykorzystał nawet wpis byłego rosyjskiego premiera, Dmitrija Miedwiediewa, znanego z agresywnej antyzachodniej retoryki.

Większość Polaków popiera jednak ruch prezydenta Nawrockiego. Według Kolektywu Analitycznego Res Futura, w sieci 74 proc. komentarzy wyrażało poparcie dla odebrania Orderu Zełenskiemu.

W sobotni wieczór głos w tej sprawie zabrał lider PSL, szef Ministerstwa Obrony Narodowej, Władysław Kosiniak-Kamysz. Wpis - w duchu politycznej działalności szefa ludowców - miał być próbą godzenia różnych stanowisk, jednak ostatecznie podważał decyzję prezydenta Karola Nawrockiego. Poprzednio Kosiniak-Kamysz dość stanowczo starał się zabierać głos ws. gloryfikacji UPA przez Ukrainę.

"Wielu Polaków zastanawia się teraz, jak będą wyglądać nasze relacje z Ukrainą. Robią to zarówno ci, którzy wspierają sąsiada od początku wojny i uważają, że tak trzeba. Zapewne robią to też ci, którzy twierdzą, że pomoc jest niepotrzebna, a wszyscy Ukraińcy powinni wrócić do siebie. Pewne jest to, że wszystko idzie w bardzo złym kierunku. Eskalacja napięć w gronie sojuszników sprzyja tylko wrogowi" - napisał Kosiniak-Kamysz.

"Co to za bełkot"

Mocno na wpis szefa MON zareagował poseł PiS, członek sejmowej Komisji Obrony Narodowej, Andrzej Śliwka, nazywając go "bełkotliwym".

"W takiej sytuacji Polacy oczekują od wicepremiera i ministra obrony narodowej jasnego i jednoznacznego stanowiska. Oczekują wspólnego stanowiska rządu i Prezydenta RP, a nie szukania fałszywej symetrii win, tak jak to robi Donald Tusk, a teraz Pan"

- stwierdził Śliwka.

Dodał, że społeczeństwo oczekuje poparcia dla działań prezydenta.

"Wreszcie któryś z przedstawicieli lewicowo-liberalnego rządu powinien powiedzieć wprost, że przy takim podejściu władz Ukrainy do Polski, przy braku poszanowania polskich interesów oraz przy dalszym gloryfikowaniu Bandery i UPA, trudno dziś dostrzec jakąkolwiek perspektywę członkostwa Ukrainy w UE i NATO, nawet w odległej przyszłości" - zwrócił uwagę poseł PiS.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska