Prokuratura Krajowa poinformowała w końcu grudnia o umorzeniu śledztwa w sprawie przekroczenia uprawnień przez prokurator Ewę Wrzosek. Chodzi o głośną akcję wysyłania do sądów w całej Polsce wniosków mających zablokować zmiany w mediach publicznych.
W komunikacie przyznano, że o ile działania Wrzosek stanowiły przekroczenie uprawnień, to podjęto decyzję o umorzeniu, ponieważ „społeczna szkodliwość czynu jest znikoma”.
Co więcej, jak ustalił portal niezalezna.pl, pod decyzją o umorzeniu śledztwa nie podpisał się prokurator-referent Juliusz Rudak, a Dariusz Makowski - naczelnik Wydziału Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej.
Sprawy nie odpuszcza jednak sejmowa opozycja.
"Wczoraj w imieniu klubu Prawa i Sprawiedliwości złożyłem do sądu zażalenie na umorzenie sprawy Ewy Wrzosek polegającej na podpisywaniu przez nią jako prokurator dokumentów przygotowanych przez prywatną kancelarię, poza urzędowym obiegiem prokuratury"
- napisał w mediach społecznościowych Sebastian Kaleta, były wiceminister sprawiedliwości, poseł PiS.
W zażaleniu zakwestionowano stwierdzenie o "znikomej szkodliwości społecznej" czynu.
"Wskazujemy w zażaleniu jako klub PiS, że [działania Wrzosek] były one umyślne, naruszały podstawowe obowiązki prokuratora, godziły w prawidłowe funkcjonowanie państwa i spowodowały realną szkodę interesu publicznego. Umorzenie było bezpodstawne"
- ocenił Kaleta.
SĄD ZAJMIE SIĘ SPRAWĄ EWY WRZOSEK‼️
— Sebastian Kaleta (@sjkaleta) January 8, 2026
Wczoraj w imieniu klubu @pisorgpl złożyłem do sądu zażalenie na umorzenie sprawy Ewy Wrzosek polegającej na podpisywaniu przez nią jako prokurator dokumentów przygotowanych przez prywatną kancelarię, poza urzędowym obiegiem prokuratury.… pic.twitter.com/rGAaJHAiuj