W środę Telewizja Republika wyemitowała nagranie z rozmowy z mężczyzną, który zadzwonił na infolinię stacji i groził osobom z miasteczka pod Trybunałem Konstytucyjnym, jak również prezesowi Telewizji Republika. "A czy on jest osobą? On jest śmieciem! Jaką on jest osobą, Sakiewicz? Zero i śmieć!" - wykrzykiwał hejter.
Po groźbach o podpaleniu uczestnicy miasteczka przed Trybunałem Konstytucyjnym zaczęli gromadzić środki gaśnicze. Sprawa szybko zyskała duże zasięgi w sieci i zajęła się nią policja. W piątek popołudniu mundurowi poinformowali o efektach pracy.
"Groził podpaleniem namiotów zgromadzenia odbywającego się przy alei Szucha i wygrażał redaktorowi naczelnemu jednej ze stacji telewizyjnych. 73-latek zatrzymany ponad 300 km od Warszawy. W ciągu kilku godzin od przyjęcia zawiadomienia stołeczni policjanci, ustalili tożsamość i miejsce pobytu mężczyzny podejrzewanego o kierowanie gróźb karalnych wobec prezesa Telewizji Republika oraz zapowiadanie podpalenia namiotów wykorzystywanych przez uczestników zgromadzenia w alei Szucha"
– czytamy w komunikacie Komendy Stołecznej Policji.
.Jak przekazano w komunikacie, "podejrzany został zatrzymany jeszcze tego samego dnia, w którym przyjęto zawiadomienie, w czwartek 22 października".
73-latek przyznał się do zarzucanych mu czynów. - Jest podejrzany o popełnienie przestępstwa określonego w art. 190 § 1 Kodeksu karnego, dotyczącego gróźb karalnych - dodano.
🚨 Groził podpaleniem namiotów zgromadzenia odbywającego się przy alei Szucha i wygrażał redaktorowi naczelnemu jednej ze stacji telewizyjnych. 73-latek zatrzymany ponad 300 km od Warszawy. W ciągu kilku godzin od przyjęcia zawiadomienia stołeczni policjanci, ustalili tożsamość i miejsce pobytu mężczyzny podejrzewanego o kierowanie gróźb karalnych wobec prezesa Telewizji Republika oraz zapowiadanie podpalenia namiotów wykorzystywanych przez uczestników zgromadzenia w alei Szucha. Sprawą zajęli się policjanci z Wydziału do walki z Aktami Terroru i Zabójstw KSP, którzy współpracowali z funkcjonariuszami Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego KSP. Dzięki profesjonalnym i zdecydowanym działaniom warszawskich funkcjonariuszy podejrzany został zatrzymany jeszcze tego samego dnia, w którym przyjęto zawiadomienie, w czwartek 22 października, ponad 300 kilometrów od Warszawy. 73-latek przyznał się do zarzucanych mu czynów. Jest podejrzany o popełnienie przestępstwa określonego w art. 190 § 1 Kodeksu karnego, dotyczącego gróźb karalnych.
— Policja Warszawa (@Policja_KSP) October 23, 2026