Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Dramatyczny wzrost cen paliwa. Czarnek przedstawia prawne rozwiązanie

Kandydat Prawa i Sprawiedliwości na premiera, prof. Przemysław Czarnek, przedstawił dzisiaj podczas porannej konferencji prasowej projekt ustawy obniżającej czasowo stawkę podatku VAT na paliwo oraz stawkę podatku akcyzowego. - Chodzi o to, żeby dzisiaj Polacy poczuli, że państwo ich wspiera w czasie kryzysu. Państwo nie może łupić obywatela, państwo musi wychodzić na przeciwko obywatela, który nie czuje się w tym państwie bezpiecznie - powiedział Czarnek.

Przemysław Czarnek dzisiaj rano na konferencji na jednej ze stacji paliw w stolicy, odniósł się do problemu drastycznie rosnących cen paliw.

Obserwuj nas w Google News. Kliknij w link i zaznacz gwiazdkę

- Nie jest pięknie, gdy spojrzymy na tablicę z cenami paliw. Kryzys na Bliskim Wschodzie spowodował, że ceny ropy, ceny benzyny na stacjach paliw w Polsce sięgają już niekiedy 8 zł za litr, a na różnych stacjach, jak pokazywały media, przekraczają już 8 zł - wyliczał.

- Tusk łupi Polaków. Czy pamiętają państwo kryzys z czasów, kiedy rządziło PiS i prezesem Orlenu był Daniel Obajtek. Wówczas ceny baryłki ropy na rynkach światowych sięgały 120 USD, a dolar w Polsce był po 4,30 zł. Dzisiaj baryłka na rynkach światowych kosztuje ponad 90 USD, o 30 dolarów mniej niż zwykle, ale i dolar jest tańszy - 3,73-3,80 zł. Ceny są dzisiaj dokładnie takie, jak wtedy

- dodał.

Czarnek przypomniał, że podczas kryzysu wywołanego dużymi wzrostami cen ropy na giełdach w 2022 r. "przez rozsądną politykę państwa dla obywatela, nie przeciwko obywatelowi, które nie łupi obywatela, ale pomaga mu w czasach kryzysu, Orlen był w stanie utrzymywać ceny paliwa na poziomie najniższym w Europie, a to wpływa również na ceny paliw na innych stacjach benzynowych, bo to rzutuje na to, w jaki sposób podchodzą do tego inni sprzedawcy paliw w Polsce".

Ocenił, że dzisiaj państwo nie interweniuje w sprawie rosnących drastycznie cen paliwa.

- To jest dramat dla polskich rolników, dla polskich przewoźników, którzy i tak są łupieni podwyżką opłaty drogowej. To dramat tysięcy, milionów polskich rodzin, gospodarstw domowych. To dramat zwykłych kierowców, którzy przyjeżdżają i tankują za cenę, która jest naprawdę bardzo wysoka

- powiedział kandydat PiS na premiera.

Ustawa obniży podatki paliwowe

W związku z tą sytuacją zaproponował rozwiązanie.

- Składam projekt ustawy z podpisami posłów PiS, zachęcam innych posłów do podpisu, który czasowo obniża podatek VAT z 23 do 8 proc. i obniża akcyzę na paliwo o ok. 9-10 proc. Chodzi o to, żeby dzisiaj Polacy poczuli, że państwo ich wspiera w czasie kryzysu. Państwo nie może łupić obywatela, państwo musi wychodzić na przeciwko obywatela, który nie czuje się w tym państwie bezpiecznie, ponieważ widzi, co się dzieje na rynkach światowych i widzi państwo w niemocy, a był przyzwyczajony do innego państwa - państwa, które utrzymywało paliwo na najniższym poziomie w Europie, i za to dzisiaj Daniel Obajtek jest sądzony i stawia mu się zarzuty

- wskazał Przemysław Czarnek.

Przypomniał także, że w 2022 r. "ceny węgla szły na 3000 zł za tonę, a Polacy czuli się zagrożeni przed zimą".

- To państwo zarządzane przez rząd PiS natychmiast interweniował, by zbić ceny węgla i zabezpieczyć je na możliwie niskim poziomie. To państwo musi zapewnić Polakom paliwo z niskimi cenami, dlatego proponujemy czasowe obniżenie podatku VAT i akcyzy. Państwo nie może łupić Polaka, Tusk łupi Polaka, a my wychodzimy na przeciw problemom Polaków - dodał.

"Paliwo dziś sprzedawane kupiono za 60 dolarów za baryłkę"

Pytany o rosnące ceny paliw na giełdach, kandydat PiS na premiera stwierdził:

- To paliwo, które jest tutaj sprzedawane, ono nie było kupowane po 90 USD za baryłkę, kiedy baryłka kosztowała ok. 60 USD - ocenił Czarnek.

Wskazał, że biorąc pod uwagę sytuację z 2022 r. gdy na rynkach paliwo kosztowało 120 USD za baryłkę, zaś na stacjach - ok. 8 zł za litr, to dzisiaj paliwo - biorąc dodatkowo pod uwagę słabszy wobec złotego kurs dolara - powinno być dwukrotnie tańsze.

- Orlen sprzedaje je po takiej cenie (ok. 7,50 zł za litr na stacji), Orlen, który powinien stymulować ceny paliw w kierunku Polaków, a nie przeciwko - dodał Przemysław Czarnek.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej