Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Biedroń chce nowej komisji majątkowej

- Postulujemy powołanie nowej komisji majątkowej – powiedział w Szczecinie lider partii Wiosna Robert Biedroń. Komisja miałaby rozliczyć majątek Skarbu Państwa, przekazany na rzecz Kościoła katolickiego.

Autor:

- Jak wygląda brak rozdziału państwa od Kościoła możemy zobaczyć na schemacie funkcjonowania "układu Morawieckiego" – powiedział w Szczecinie lider partii Wiosna Robert Biedroń. Dodał, że premier Mateusz Morawiecki skorzystał z tego, że miał dostęp do informacji, "do których większość z nas niestety nie ma dostępu".

"Skarb Państwa przekazał za zero złotych Kościołowi grunty, które później zostały sprzedane panu premierowi Morawieckiemu. (…) Później okazało się, że działka jest warta dużo więcej"

– dodał Biedroń. Wskazał, że "nie mielibyśmy tej afery", gdyby państwo polskie "pilnowało majątku, który posiadamy", a także, gdyby politycy byli "bardziej transparentni" i "bardziej prześwietlani".

Zaznaczył, że obecnie politycy mogą składać oświadczenia majątkowe, które nie wykazują pełnego majątku ich rodzin. Dodał, że "na tym korzystają obrotni politycy".

"To ośmiornica, która oplotła cały nasz kraj i Szczecin niestety nie jest tutaj wyjątkiem" – podkreślił lider Wiosny. Jak powiedział, w latach 2002-2012 "miasto przekazało Kościołowi w formie nieruchomości, dotacji, darowizn, majątek wart 24,5 mln zł". Strona kościelna zapłaciła za niego – jak dodał - 100 tys. zł. Biedroń podkreślił, że za 25 mln zł można byłoby wybudować "co najmniej 5-6 przedszkoli".

"Musimy zabezpieczyć interes państwa w taki sposób, żeby nikt więcej nie był drugim Morawieckim" – powiedział lider Wiosny. Dodał, że jego partia postuluje powołanie nowej komisji majątkowej.

"Trzeba rozliczyć marnotrawstwo publicznych pieniędzy. Trzeba doprowadzić do tego, żeby pieniądze, które były przekazywane w ręce Kościoła, zostały ponownie przeliczone, żeby grunty, które zostały przekazane mieniu Kościoła, zostały ponownie policzone"

– przekonywał Biedroń. Dodał, że jako pierwszy przed komisją powinien stanąć premier Morawiecki.

Zaznaczył, że komisja powinna być powołana przez Sejm, za zgodą Senatu i złożona z przedstawicieli wszystkich klubów parlamentarnych, "ale także ekspertów, ekspertek, bez udziału Kościoła, bo Kościół w tej sprawie może być oskarżony".

Poniedziałkowa "GW" napisała, że szef rządu wraz z żoną w 2002 r. kupili 15 ha gruntów za 700 tys. zł od Kościoła we Wrocławiu. Później rzeczoznawca ocenił, że nieruchomość już w 1999 r. warta była prawie 4 mln zł. Czytamy, że władze Wrocławia zaplanowały bowiem na tych terenach inwestycje, a przez środek działki dzisiejszego premiera przebiegać ma trasa szybkiego ruchu. Gazeta napisała, że "dokumenty tej transakcji zniknęły, a obecny proboszcz nie wie skąd ta niska cena". Czytamy w artykule, że władze Wrocławia zaplanowały bowiem na tych terenach inwestycje, a przez środek działki dzisiejszego premiera przebiegać ma trasa szybkiego ruchu. "GW" podała, że działki są obecnie warte 70 mln zł.

Dziennik podał też, że w śledztwie ABW, jakie w tej sprawie było prowadzone w 2006 r., Morawiecki miał zeznać, że o gruntach tych dowiedział się od metropolity wrocławskiego kard. Henryka Gulbinowicza. Dziennik cytuje też odpowiedź Kancelarii Premiera w tej sprawie, w której napisano, że z powodu rozdzielności majątkowej małżeństwa Morawieckich grunty te są obecnie własnością Iwony Morawieckiej, a "wiedzę o możliwości zakupu działki Pani Iwona Morawiecka pozyskała m.in. od znajomego, który zajmował się pośrednictwem w sprzedaży nieruchomości". 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

NAJNOWSZE Polska