Komunikat wydano o godzinie 4:37. Nad wschodnio-południową częścią kraju operują polskie i sojusznicze statki powietrzne.
„Dzisiejszej nocy obserwowana jest intensywna aktywność lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, związana z uderzeniami rakietowymi wykonywanymi na obiekty znajdujące się na terytorium Ukrainy”
- czytamy.
DO zapewnia, że wszystkie niezbędne procedury mające na celu zapewnienie bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej zostały uruchomione.
‘DO RSZ na bieżąco monitoruje sytuację” - podano.
❗️Uwaga, w przestrzeni powietrznej operują polskie i sojusznicze statki powietrzne, co może wiązać się z występowaniem podwyższonego poziomu hałasu, zwłaszcza w południowo-wschodnim obszarze kraju.
— Dowództwo Operacyjne (@DowOperSZ) April 11, 2024
Dzisiejszej nocy obserwowana jest intensywna aktywność lotnictwa dalekiego… pic.twitter.com/5cPKhrVbXN
Po godz. 7 pojawił się kolejny komunikat:
W związku ze zmniejszeniem poziomu zagrożenia uderzeniami lotnictwa dalekiego zasiegu Federacji Rosyjskiej, którymi objęta była również zachodnia część Ukrainy, operowanie wojskowego lotnictwa w polskiej przestrzeni powietrznej zostało zakończone, a uruchomione siły i środki… pic.twitter.com/6cF2ft80ZK
— Dowództwo Operacyjne (@DowOperSZ) April 11, 2024
Pod koniec marca br. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych podało na platformie X, że o godz. 4.23 doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez jedną z rakiet manewrujących wystrzelonych w nocy przez lotnictwo dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej.
Po incydencie kierownictwo Ministerstwa Spraw Zagranicznych wezwało ambasadora Federacji Rosyjskiej w Polsce Siergieja Andriejewa. Ten nie stawił się tam do dziś.