Maciej Berek został 4 września wybrany przez Sejm na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Wątpliwości Kancelarii Prezydenta dotyczą spełnienia przez niego wymogu odpowiedniego stażu zawodowego. Pałac chce dokumentów potwierdzających wykonywanie przez Berka zawodu radcy prawnego.
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz poinformował, że Karol Nawrocki odbierze od Berka ślubowanie, jeśli zostaną przedstawione dokumenty potwierdzające spełnienie wymogów formalnych.
W poniedziałek Maciej Berek, do niedawna minister w rządzie Donalda Tuska, skierował do Kancelarii Prezydenta RP zapowiadane już wcześniej pismo.
"Kadencja, na którą zostałem wybrany, powinna rozpocząć się w dniu 16 września 2026 r. Ustawa o statusie sędziów TK nakłada na mnie obowiązek złożenia ślubowania o treści określonej w tym przepisie. Przepis ten wskazuje na Prezydenta RP jako na organ wobec którego sędzia TK realizuje swój obowiązek złożenia ślubowania. Zwracam się więc z prośbą o niezwłoczne wskazanie miejsca i czasu umożliwienia mi złożenia ślubowania sędziego TK"
- napisał Berek, dodając, że niezłożenie przez niego ślubowania, potraktowane jako odmowa jego złożenia, prowadziłaby (…) do skutku w postaci zrzeczenia się stanowiska sędziego TK".
Goszcząc ostatnio na antenie TVN24, zapowiedział "kroki alternatywne", gdyby nie otrzymał on zaproszenia na ślubowanie. Powiedział, że będzie czekał na nie "krótkie tygodnie".
Środowiska patriotyczne bronią TK. Berek mówi o... "siłowym rozwiązaniu"
Jak przypominamy, od kilku dni przy siedzibie Trybunału Konstytucyjnego funkcjonuje miasteczko namiotowe - w ramach akcji Klubów Gazety Polskiej, zorganizowanej w związku z zapowiedziami przedstawicieli władzy oraz sprzyjających jej prawników dotyczących możliwej siłowej interwencji w Trybunale.
Każdego dnia o godz. 17:30 na miejscu organizowane są spotkania, wykłady, koncerty, by zachęcić do jeszcze liczniejszej obecności pod TK.
I właśnie tę działalność środowisk patriotycznych, Maciej Berek określił dziś mianem "siłowych rozwiązań".
- To, co się w tej chwili dzieje przed TK, to jest siłowe rozwiązanie. To blokowanie przez jakieś nieuprawnione grupy osób przejścia tamtędy, z tego co wiem, nie wchodziłem, ale rozmawiam z osobami, które wchodzą do tego budynku, próby weryfikowania, kto wchodzi - to jest siłowe rozwiązanie, rozwiazanie które jest totalnie poza prawem i poza porządkiem i rzeczywiście to powinno być ukrócone
– powiedział na antenie PR3.
Co do ślubowania, stwierdził, że "tu jest wielka pokusa, żebym powiedział konkretną datę. Nie będę tego robił. To nie będzie ani kilka dni, ani nie będą tygodnie. Wypada mi wobec prezydenta poczekać interwał, który pewnie będzie liczony w jakichś dniach, ale nie ulegnę tej pokusie, aby wyznaczyć konkretny termin, żeby wszyscy mogli patrzeć i odliczać i odcinać na centymetrze te dni i się zastanawiać, co zrobi następnego dnia".
Przekazał również, że do tej pory "żadnego kontaktu w żadnym trybie ze strony KPRP nie było".