Szef Klubów "GP": Nie zakładamy żadnej partii
Szef gdańskiego Klubu Gazety Polskiej ogłosił zamiar powołania nowej partii, mimo iż nie miał na to pełniomocnictwa.
Jerzy Truchlewski stojący na czele gdańskiego Klubu "GP" umieścił w serwisie Facebook tekst, który ma być manifestem nowej partii. Choć dokument szybko rozprzestrzenił się także na inne portale w Internecie, deklaracjami Truchlewskiego zdumiony jest szef Klubów "GP" Ryszard Kapuściński. - Nic mi nie wiadomo, by Kluby "Gazety Polskiej" miały organizować jakąkolwiek partię - dziwi się Kapuściński. Od momentu gdy zauważyłem informacje na ten temat w sieci, próbuję skontaktować się z przewodniczącym z Gdańska. Ten jednak nie odbiera telefonu - wyjaśnił.
- W takiej sytuacji podjęta została decyzja o zawieszeniu działalności Klubu "GP" w Gdańsku do wyjaśnienia sprawy - stwierdził Ryszard Kapuściński.
Autor manifestu nie podaje nazwy partii ani ostatecznej, ani nawet roboczej. Dokument datowany jest na 1 maja - dzień beatyfikacji Jana Pawła II. Truchlewski pisze w nim, iż "szczególnie ostatnie sześć lat przyniosło Polsce niesamowite spustoszenie. Jest to sześć ostatnich lat bez Papieża Polaka".
Poniżej oświadczenie szefa Klubów "GP" Ryszarda Kapuścińskiego:
W związku z pojawieniem się informacji o próbie założenia partii przez przewodniczącego klubu „GP” w Gdańsku oświadczam, że pan Jerzy Truchlewski działa na własną rękę, bez jakichkolwiek uzgodnień z redaktorem Tomaszem Sakiewiczem i ze mną. Wszystkie próby zakładania nowych partii przed jesiennymi wyborami parlamentarnymi uważam za działanie rozbijackie, szkodzące Polsce.
Do czasu wyjaśnienia sytuacji, działalność klubu „GP” w Gdańsku została zawieszona.
Ryszard Kapuściński
Źródło: