Gdańskie zabytki obciążone hipoteką
Znane gdańskie zabytki takie jak Ratusz Głównomiejski, Dwór Artusa, których właścicielem jest Muzeum Historyczne Miasta Gdańska, zostały obciążone hipoteką na rzecz firmy, która wykonywała rem
Autor: Olga Alehno
Jak podało Wybrzeze24.pl w księgach wieczystych nieruchomości należących do Muzeum Historycznego Miasta Gdańska ponad miesiąc temu dokonany został przez sąd wpis hipoteki na rzecz wierzyciela firmy budowlano-remontowej Megaron z Gdańska. Księgi wieczyste gdańskich zabytków zostały obciążone kwotą 323 tys. zł. Obciążone nieruchomości obejmują ok. 15 zabytkowych obiektów.
Według portalu, muzeum nie rozliczyło się z firmą Megaron za prace remontowe w Ratuszu Głównym. Spółka ta była bowiem, obok dwóch innych firm, częścią konsorcjum, które w 2008 r. wygrało przetarg na te roboty. Megaron nie otrzymawszy zapłaty postanowił dochodzić swoich praw przed sądem.
Muzeum odpiera zarzuty firmy Megaron, twierdząc, że uiściło wszystkie zobowiązania finansowe, jakie powstały w wyniku realizacji zadania tj. remont instalacji elektrycznej i teletechnicznej w ratuszu. Pieniądze zostały przelane na konto firmy Dolan Sat, lidera konsorcjum.
- Do tej pory Muzeum Historyczne Miasta Gdańska nie zostało oficjalnie poinformowane o decyzji zabezpieczenia roszczeń finansowych firmy Megaron na hipotece muzeum. Po otrzymaniu tej decyzji muzeum odwoła się od niej - napisała w oświadczeniu przesłanym mediom, rzecznik prasowy muzeum Monika Kryger.
Czy mieszkańcy mogą się obawiać, że miasta straci kontrolę nad zabytkami?, - pyta portal Wybrzeze24.pl. Eksperci i politycy, z którymi rozmawialiśmy przyznają, że kwota nie jest duża, ale teoretycznie ogranicza możliwości dysponowania majątkiem, czyli poszczególnymi zabytkami. Co więcej, licytacja komornicza byłaby prawdziwą kompromitacją władz miasta. Każdy mógłby stać się współwłaścicielem części ratusza, czy Dworu Artusa.
- To, że prywatna firma weszła na hipotekę gdańskich zabytków świadczy o fatalnym zarządzaniu miastem, kompromituje prezydenta i ośmiesza tak poważną instytucję, jaką jest muzeum – powiedział Andrzej Jaworski, poseł i lider gdańskiego PiS. - Ta informacja ukazuje się przed świętami Wielkanocnymi i można powiedzieć, że są to po prostu wielkie jaja - dodaje.
- Nie chcę tego komentować – urywa rozmowę Maciej Krupa, radny PO.
- Przyznam szczerze, że nie znam tej sprawy – mówi z kolei Antoni Pawlak, rzecznik prasowy prezydenta.
Autor: Olga Alehno
Źródło: