TVN przeprowadził "śledztwo", sprawdzając, czy agent Tomek był w Brukseli na zaproszenie PiS (partia ta zorganizowała wystawę, przygotowaną przez Fundację Niezależne Media i "Gazetę Polską"). Partia jednak zdecydowanie zaprzeczyła. Wczoraj obecnością Tomasza Kaczmarka na wystawie ekscytował się także Jerzy Wenderlich z SLD. "Co tam robił agent Tomek, dlaczego był patronem tej wystawy?" - pytał Wenderlich w "Faktach po faktach" TVN posła PiS Arkadiusza Mularczyka.
Jak dowiedział się jednak portal Niezalezna.pl, w fakcie obecności agenta Tomka w Brukseli nie ma jednak nic nadzwyczajnego. - Tomasz Kaczmarek, który w 2010 r. otrzymał Nagrodę Człowieka Roku przyznawaną przez "Gazetę Polską", udał się tam na moje zaproszenie. Nasz tygodnik jest właścicielem zdjęć użytych przez twórców wystawy; wraz z Fundacją Niezależne Media byliśmy jej współorganizatorem - mówi redaktor naczelny "GP" Tomasz Sakiewicz.