Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Schulz zmiękł po rozmowie z premier Szydło. „Spróbujemy konstruktywnie współpracować”

Premier Beata Szydło rozmawiała z przewodniczącym Parlamentu Europejskiego Martinem Schulzem.

Autor:

Premier Beata Szydło rozmawiała z przewodniczącym Parlamentu Europejskiego Martinem Schulzem. Spotkanie dotyczyło wypowiedzi niemieckiego polityka, w której stwierdził, że wydarzenia w Polsce „mają charakter zamachu stanu”. Jednak po spotkaniu z szefową polskiego rządu, niemiecki polityk nagle złagodniał i podkreślił, że rozmowa była konstruktywna i dotyczyła współpracy nowego polskiego rządu z PE.

W czwartek i piątek premier Beata Szydło uczestniczy w szczycie Rady Europejskiej poświęconym kryzysowi migracyjnemu i walce z terroryzmem. Wśród tematów rozmów znajdą się także m.in. brytyjskie postulaty reform Unii Europejskiej i wspólnej polityki energetycznej. Przy tej okazji premier spotkała się z szefem RE – Martinem Schulzem. Rozmowa dotyczyła jego skandalicznej wypowiedzi.

Znany z arogancji Niemiec powiedział kilka dni temu, że wydarzenia w Polsce „mają charakter zamachu stanu”. Beata Szydło natychmiast stanowczo i zdecydowanie odpowiedział na jego wypowiedź.

Oczekuję, że przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz nie tylko zaprzestanie takich wypowiedzi, ale również przeprosi Polskę. Takie wypowiedzi dotyczące Polski i spraw Polski dla mnie są nie do przyjęcia

– powiedziała premier poproszona o komentarz do słów Schulza. Jednak szef PE oświadczył, że nie będzie za swoje słowa przepraszał.

W czasie czwartkowego spotkania, Beta Szydło zwróciła przewodniczącemu PE uwagę, że „potrzebujemy uczciwej komunikacji w naszych relacjach”.


fot. twitter.com/PremierRP

I choć temat styczniowej debaty w PE na temat sytuacji w Polsce nie został w rozmowie poruszony, to Schulz podczas spotkania z dziennikarzami podkreślał, że strony zapewniły się, iż na podstawie wzajemnego poszanowania spróbują konstruktywnie współpracować.

Natomiast wiceminister spraw zagranicznych Konrad Szymański poinformował, że rozmowa nie przebiegała w taki sposób, „aby ktokolwiek wyszedł z niej niezadowolony”. Dodał też, że nacisk został położony na to, żeby „polskie racje były lepiej słyszane w Parlamencie Europejskim”. Zaznaczał też, że było to „spotkanie dwóch osób, które powinny być może częściej ze sobą rozmawiać, aby unikać takich wymian opinii, które, wydaje się, nikomu nie służą”.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane