Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

​Kulisy odwołania debaty w PE. Pełna kompromitacja posłów Platformy

Nie będzie – przynajmniej w najbliższym czasie – debaty o sytuacji w Polsce w Parlamencie Europejskim. Ok

Autor:

Nie będzie – przynajmniej w najbliższym czasie – debaty o sytuacji w Polsce w Parlamencie Europejskim. Okazuje się, że spektakt, jaki rozegrali politycy Platformy Obywatelskiej, odebrany był jako żałosny. Komentatorzy ocenili, że Platforma kierowała się emocjami i chciała dokopać PiS, nie biorąc pod uwagę interesu Polski. Dodatkowo jako kuriozalnie oceniono „występ” Julii Pitery. A słowa Jana Olbrychta z PO, jakoby pomysł debaty nie wyszedł z samej Platformy, a od Manfreda Webera - były żenujące i ośmieszające.
 
Wczoraj informowaliśmy, że przedstawiciele frakcji parlamentarnych w europarlamencie zdecydowali na porannej Konferencji Przewodniczących PE, że debata o sytuacji w Polsce nie odbędzie się.
 
We wtorek w Brukseli Grzegorz Schetyna spotkał się z przedstawicielami Europejskiej Partii Ludowej, czyli największej grupy posłów w Parlamencie Europejskim. Towarzyszyli mu m.in. politycy zarejestrowani jako TW SB oraz byli działacze PZPR.
 
Korespondentka RMF FM w Brukseli Katarzyna Szymańska-Borginon rozmawiała z europosłami PO jeszcze przed przyjazdem Schetyny. Nawet oni wyrażali niechęć do odbycia takiej debaty.

Niemcy czy Hiszpanie tylko czekają na okazję, żeby uderzyć w Polskę w związku z zupełnie innymi sprawami, które nie mają nic wspólnego z problemem demokracji w Polsce. Już od pewnego czasu, jeszcze za naszych rządów narastało w niektórych starych krajach UE zniecierpliwienie w związku np. z naszym stanowiskiem w sprawie uchodźców czy w sprawie klimatu

– powiedział anonimowo jeden z eurodeputowanych PO.

Według oficjalnej wersji Manfred Weber, niemiecki polityk, przewodniczący grupy poselskiej Europejskiej Partii Ludowej w PE wysłał do szefa europarlamentu wniosek o debatę – eurodeputowani PO początkowo zgodzili się na nią. Później zmienili zdanie, Weber więc wniosek wycofał.
 
Jak jednak donosi korespondentka RMF FM - wszem i wobec wiadomo, że szef chadeków Manfred Weber decyzję o takiej debacie podejmuje na podstawie woli delegacji narodowej, a nie sam z siebie. Chowanie się więc za plecami Webera jest kpiną. Nie mówiąc już o kuriozalności sytuacji.

Wyraźnie wielu polityków PO w Parlamencie Europejskim oderwało się od rzeczywiści w kraju i kierowało się emocjami, a nie kalkulacją polityczną. Julia Pitera, która przerywała konferencję Schetyny i dopowiadała o tym, że tego typu debaty są normalną i zwyczajną sprawą – raczej tylko kompromitowała swoich kolegów, eurodeputowanych PO. Chęć dokopania PiS wzięła górę nad instynktem samozachowawczym, nie mówiąc już o interesie Polski.

- pisze korespondentka RMF FM.

Dodatkowo może okazać się, że oprócz wizerunkowej straty Polski w związku z tym spektaklem PO stanowisko stracić może Donald Tusk, od 1 grudnia 2014 r. przewodniczący Rady Europejskiej.

 

 
Schetyna prawdopodobnie wie także, jaka będzie cena takiej debaty. Polska straci wizerunkowo, a Donald Tusk – zapłaci swoim stołkiem” – pisze korespondentka rmf24.pl. 

Autor:

Źródło: rmf24.pl,niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane